Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

piątek, 30 sierpnia 2013

Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Morze Potworów - Rick Riordan AKTUALIZACJA



Tytuł oryginału: Percy Jackson & The Olympians. Book Two. The Sea Of Monsters
Tytuł polski: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Tom II: Morze potworów
Autor: Rick Riordan
Data premiery: 29 października 2009
Wydawca: Galeria Książka
Liczba stron: 276

Siódma klasa była dla Percy'ego Jacksona wyjątkowo spokojna. Żaden potwór nie przedostał się na teren jego nowojorskiej szkoły. Ale kiedy niewinna gra w zbijanego z kolegami z klasy zmienia się w śmiertelną rozgrywkę z brutalną bandą olbrzymów-ludożerców...sprawy przyjmują paskudny obrót. Niespodziewana wizyta Annabeth, przyjaciółki Percy'ego, oznacza kolejne złe wieści: magiczna granica broniąca Obozu Herosów została zniszczona przez truciznę podrzuconą przez tajemniczego wroga. Jeśli lekarstwo nie znajdzie się na czas, jedyna bezpieczna przystań dla herosów przestanie istnieć.”
- lubimyczytac.pl
Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy

Złodziejpioruna | Morze potworów | Klątwa tytana | Bitwa w labiryncie | Ostatni olimpijczyk

                  Z serią o Percym Jacksonie spotkałam się po raz pierwszy na początku gimnazjum, kiedy to pożyczyłam pierwszy tom od mojej koleżanki z klasy. Od razu mi się spodobał, a gdy tylko sięgnęłam po drugi, wiedziałam, że jest to wspaniała seria, która podbiła moje serce i chętnie będę do niej wracała. Tak też się stało. Po kilku tygodniach ponownego czekania na „Morze potworów” wreszcie je mam i w ciągu jednego wieczora udało mi się je przeczytać. Wrażenia? Tak samo pozytywne, jak za pierwszym razem! Ale o tym w dalszej części recenzji.

                  Percy przeżył kolejny rok w szkole, znów nowej, ostatni dzień zapowiadał się niezbyt pozytywnie, gdyż jego mama dostała informacje z Obozu Herosów, od Chejrona. Liczył jednak na dobry dzień w szkole, skąd nie było możliwości by go wywalili, skoro przeżył cały rok. Percy jednak się przeliczył. Lajstrygony na sali gimnastycznej, gdzie mieli wuef napadli na niego i jego znajomych z klasy. Musiał jakoś się uratować, w czym pomógł mu Tyson, jego jedyny przyjaciel ze szkoły i… Annabeth, która zjawiła się nie wiadomo skąd, jak to ona. Trafiają wreszcie do Obozu Herosów, gdzie nie dzieje się najlepiej. Bohaterowie chcą ruszyć na niebezpieczną misję, gdzie musza odnaleźć Złote Runo, które uleczy Sosnę Thalii, niestety nie uzyskują na to zgody. Muszą to zrobić na własną rękę. Czy tak postąpią? To Percy! Czego się żeście spodziewali? :)

                  Mimo że czytałam „Morze potworów” po raz drugi to i tak mnie zaskakiwało na nowo. Bardzo jestem przywiązana do całej serii o Percym Jacksonie, którą miałam już okazję czytać i miło mi się wspominało te wszystkie przygody przeżyte w drugim tomie. Percy, Annabeth i Tyson wyruszają na poszukiwanie nie tylko Złotego Runa, ale również swojego przyjaciela Grovera. Los nie jest po ich stronie przez bardzo długi czas, dopiero później staje się dla nich przyjaźniejszy, ale dzięki temu jest trochę napięcia. Autor idealnie operuje słowem pisanym i zakochujemy się w jego historii już od pierwszych stron. [nie wiem czy spoiler, ale na wszelki wypadek zaznaczę] Ciągnie się też wątek Kronosa, który kawałek po kawałku wstaje z martwych, a Luke, syn Hermesa, były obozowicz mu w tym pomaga. Bardzo lubię ten wątek, nie wiem czemu, tak po prostu. Może dlatego że lubię Luke’a? I książkowego, i filmowego. Nie mogę się szczerze już doczekać ekranizacji, która wskoczy do kin już niebawem, bowiem stanie się to 16 sierpnia bieżącego roku. Pewnie nie uda mi się iść od razu, bo będę na wakacjach nad morzem, ale gdy wrócę to jak najszybciej pójdę i zrobię update tej recenzji o opinię ekranizacji :)

                  Styl Ricka Riordana nie uległ diametralnej zmianie, czyta się go dalej szybko, jest przejrzysty i łatwo przyswajalny. Tę książkę można przeczytać w jeden wieczór! Wszystko zaskakuje, każdy kolejny rozdział przynosi nowe przygody, ale i niebezpieczeństwa, które czyhają na naszych bohaterów.

                  Kolejny tom to kolejne przygody, kolejna dawka humoru i szczypta niepokoju o życia Percy’ego i jego przyjaciół. Jest to jednak fantastyczne oderwanie się od rzeczywistości i wejście w świat, gdzie mitologiczni bogowie istnieją naprawdę! Podczas czytania możemy również się uczyć, to bardzo dobry sposób, żeby zapamiętać nazwy bogów, mitologicznych stworów i co kto zrobił (lub nie). Dalej, dalej! Łączmy przyjemne z pożytecznym.

                  Podsumowując, dzięki Percy’emu Jacksonowi pokochałam twórczość Ricka Riordana, więc mam ogromny sentyment do tej serii. Wrócę do niej jeszcze nie raz, ale tymczasem czekam aż uda mi się dorwać trzeci tom w bibliotece, choć z tego co pamiętam, chyba najmniej mi się podobał. Ale… O drugim mam mówić. Jest to pełna przygód powieść, gdzie również bohaterowie zmagają się ze zwykłymi, nastoletnimi problemami. Ich życie to nie tylko walka ani niebezpieczne misje, trzeba również pamiętać, że to młodzi ludzie, którzy dopiero wkraczają w niebezpieczny świat mitologii (choć nie wszyscy, niektórzy zrobili to już dawno temu).

Ocena książki: 6/6

Książka bierze udział w wyzwaniu „Najpierw książka,potem film”.


                  Seria o Percym Jacksonie to jedna z moich ulubionych i ekranizacja pierwszej części bardzo mi się podobała. Niecierpliwie czekałam na kolejną i w końcu się doczekałam. Film wszedł na ekrany kin w Polsce 16 sierpnia bieżącego roku. To już druga ekranizacja na którą czekałam w tym miesiącu! Moje odczucia?!

                  Jak dla mnie film był niezwykły! Nieco się różnił od książki, ale to zawsze, wiadomo. Kilka wątków zostało pominiętych, ale to nic. Nie można oczekiwać idealnego odzwierciedlenia wersji papierowej. Niektórzy mogli się zawieść i to nawet bardzo. Ja nie mówię, że film jest idealny, ale zły też nie jest. Bardzo mi się podobał, uśmiałam się przy jego oglądaniu niesamowicie, a myślę że to dobrze.

                  Czasem miałam wrażenie, że to nie jest to, czego chciałam. Jednak w rezultacie, po głębszych przemyśleniach to najlepsza rzecz, jaką dostać w tym wypadku mogłam. Zakochałam się na nowo w Loganie Lermanie, dalej uważam, że Alexandra Daddario jest śliczna, a Brandon T. Jackson niezastąpiony w roli satyra-przewodnika. Dodatkowo polubiłam bardzo Douglasa Smitha (Tysona) oraz Leven Rambin (Clarisse). Filmową Clarisse lubię znacznie bardziej niż tą książkową. W ekranizacji wcale nie jest taka zła, a w wersji papierowej… no niezbyt sympatycznie się prezentuje i mojego serca raczej nigdy nie podbije.

                  Efekty specjalne – bardzo dobre, według mnie, bo się na tym nie znam. Ale na mnie film wywarł ogromne wrażenie, może nawet jeszcze większe niż „Miasto kości” oglądane w środę? Musiałabym się zastanowić. Na pewno oba filmy są warte obejrzenia w kinie. Nie żałuję wydanych pieniędzy na bilet na Percy’ego Jacksona i Morze Potworów, mimo że nieco odbiega od książki.

Ocena filmu: 5+/6

6 komentarzy :

  1. Od dawna chcę przeczytać drugą część tego cyklu :) A i zapoznać się z ekranizacją również :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkie części przeczytałam:) i są moimi ulubionymi książkami:0
    byłam na filmie i mi się nie podobał:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na razie jestem na 'Złodzieju Pioruna'. :)
    Pozdrawiam!

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham całą serie! <3 Co do ekranizacji pierwszej części to nie wspominam tak miło, ale pewnie obejrzę drugą;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z książek została mi ostatnia część, a do kina muszę natychmiast ruszyć szturmem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od niedawna mam świra na punkcie Percy'ego Jacksona! ^^ Właśnie jestem w trakcie czytania Morza Potworów i bardzo mi się podoba, z resztą tak samo jak pierwsza część :3 Tylko Tyson mnie wkurza ;C

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka