Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

czwartek, 29 sierpnia 2013

Miasto kości - Cassandra Clare AKTUALIZACJA



Tytuł oryginału: City of Bones. The Mortal Instruments – Book One
Tytuł polski: Trylogia Dary Anioła Tom 1: Miasto Kości
Autorka: Cassandra Clare
Data premiery: 17 czerwca 2009
Wydawca: Wydawnictwo Mag
Liczba stron: 512

Miasto kości to pierwszy tom trylogii Dary Anioła!!!

Dziewczyna ze skłonnością do wpadania w tarapaty,
Wampir, który zmaga się ze swoją mroczną naturą,
Półanioł, pogromca demonów.

Połączyła ich miłość i walka, dzieli ich wszystko,
Razem wkraczają do Miasta kości.”
- od wydawcy

Seria "Dary Anioła"

Miasto kości | Miasto popiołów | Miasto szkła | Miasto upadłych aniołów | Miasto zagubionych dusz | Miasto rajskiego ognia (w przygotowaniu)

         „Miasto kości” to książka o której pierwszy raz usłyszałam od mojej przyjaciółki. Podczas gdy ona ją czytała, opowiedziała mi trochę o tej serii i ja również postanowiłam, że chcę ją przeczytać. Było to dawno temu, jeszcze gdy byłam w gimnazjum, czas ten pokrywał się właśnie z datą wydania „Miasta kości”. Już od pierwszych stron zapałałam sympatią do powieści pani Clare. Może nie jest ona jakaś oryginalna, bo wiadomo, że tego typu historii jest na rynku bez liku. Jednak według mnie ma to „coś”, co zachwyca i przez co chce się poznawać dalsze losy bohaterów. Autorka stworzyła coś, co większości się podoba i dlatego jest to chętnie czytana powieść. U mnie w gimnazjum przynajmniej tak było. Wiele dziewczyn czytało i wymieniało się opiniami na jej temat. Z niecierpliwością oczekiwało się kolejnych tomów, początkowo myśląc, że będą tylko trzy, bowiem na pierwszych stronach „Miasta kości” pada informacja, że jest to pierwsza część trylogii „Darów Anioła”. Na szczęście (albo nie) Cassandra Clare postanowiła wydać jeszcze bodajże dwie, których nie czytałam. Ale nie o tym teraz, o tym będzie innym razem. Teraz wkroczymy do Miasta Kości.

         Jak już wspominałam, to moja przyjaciółka pierwsza sięgnęła po tę powieść i ona opowiedziała mi o zarysie fabuły, zresztą, czego sama bym się dowiedziała ze skąpego opisu na końcu książki? No właśnie – niczego. Więc zainteresowana opisem mojej przyjaciółki, najpierw poszłam do biblioteki i pożyczyłam, jednak później, gdzieś przy trzecim rozdziale postanowiłam kupić swoją własną. Szybko się z nią uwinęłam za pierwszym razem i teraz też, bo książkę przeczytałam w niecałe dwa dni!

         Clary jest piętnastolatką, która żyje jedynie z matką Jocelyn Fray, której mąż zginął w wypadku. Dziewczyna jest niską, szczupłą dziewczyną z burzą rudych włosów. Nastolatka nigdy nie znała swojego ojca, matka nigdy jej o nim nie mówiła, zbyt bardzo ją to bolało. Nie wiedziała też o sobie paru rzeczy, rzeczy, które były niezwykle ważne. Najlepszym, i chyba jedynym przyjacielem dziewczyny na tę chwilę jest Simon, zwyczajny chłopak, który z wyglądu może uchodzić za kujona.
         Natomiast Jace Wayland został sierotą dawno, dawno temu, kiedy na jego oczach został zabity jego ojciec, a matka odeszła od nich bardzo dawno. Jest dobrze zbudowanym nastolatkiem ze złotymi włosami i pięknymi oczami.
         Clary i Jace pierwszy raz spotykają się w klubie Pandemonium, który jest dość dziwnym miejscem. Później okazuje się, że Jace Wayland jest Nocnym Łowcą, czyli zabójcą złych demonów. Nocni Łowcy to ludzie mający krew ludzką i krew anielską. Dawno, dawno temu Anioł Rajzel zmieszał swoją krew z ludzką i dał ją ludziom do wypicia. Nocni Łowcy mają za zadanie bronienie świata przed demonami, jak już wspomniałam. Od ich pierwszego spotkania życie Clary zmieni się o sto osiemdziesiąt stopni.
         [spoiler] Matka Clary, Jocelyn znika, a właściwie zostaje porwana przez Valentine’a, który jest niebezpiecznym Nocnym Łowcą chcącym powiększyć swoją rasę kosztem zwykłych ludzi. Wszystko przybrało niesamowity obrót, dziewczyna dowiaduje się coraz więcej informacji na temat nie tylko swojej mamy ale i samej siebie. Nie wie co o tym myśleć, jednak musi dać sobie radę, a informacje, których się dowie mogą zniszczyć kilka spraw. Ci, co jeszcze się nie zabrali za czytanie tej książki, a chcą poznać jej zakończenie i początek nowej historii musza sami po nią sięgnąć i zabrnąć do samego końca.

         Styl Cassandry Clare nie jest wybitny, mimo to bardzo łatwo i przyjemnie się go czyta, podejrzewam, że nawet najbardziej oporny czytelnik nie będzie miał z nim problemów. Rozdziały są odpowiedniej długości, więc nie ciągną się nieskończenie długo. Autorce udało się przekazać i w opisach, i bardziej w dialogach świat przedstawiony oraz historię wszystkiego co ważne.

         „Miasto kości” autorstwa Cassandry Clare to powieść o Nocnych Łowcach, których życie, które do tej pory było niebezpieczne, teraz będzie jeszcze bardziej niebezpieczne. A wszystko za sprawą jednej przykrej sprawy z przeszłości, która odmieniła historię nie tylko Idrisu, czyli kraju Nocnych Łowców, ale również całego magicznego świata. Jace i Clary dowiedzą się o sobie informacji, które zmrożą im krew w żyłach. Wszystko to wydaje się być takie nieprawdopodobne, nawet w tak nieprawdopodobnym świecie stworzonym przez panią Clare.

★★★★★★★★☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniu „Czytam fantastykę” oraz „Najpierw książka, potem film”.

         W związku z premierą ekranizacji tej książki 21 sierpnia bieżącego roku, moja recenzja zostaje tak jakby „odświeżona” i wrzucona zostaje do niej moja opinia na temat tegoż oto filmu. Czy był okej? Był super! Wprawdzie wiele odstępstw było od papierowej wersji, ale mnie to naprawdę urzekło. Nie można przecież zrobić IDENTYCZNEGO filmu, tak jak książki. Cieszę się bardzo, że wybrałam się do kina na „Miasto kości”. Uśmiałam się jak nienormalna przy kilku scenach, kilka kwestii pamiętałam z powieści, ale gdy wymawiali je aktorzy to powróciło ze zdwojoną siłą i znów śmiałam się jak szalona.
         Na efektach specjalnych to ja się nie znam, ale jak na mój gust były niezłe. Może nie do końca tak sobie wszystko wyobrażałam, jednakże nie jest to tragiczna wersja tego, co mogliśmy otrzymać.
         Jeśli chodzi o moment, który najbardziej mi się podobał… Oczywiście, że to jest scena w szklarni. Aktorów, którzy zostali dobrani do roli Jace’a i Clary wprawdzie niezbyt lubię, tak w tej scenie odnaleźli się niesamowicie i świetnie zagrali! To naprawdę było coś niesamowitego.
         Mam kilka zastrzeżeń, które pewnie może mieć każdy fan serii o Clary i Jace’ie, ale to jest nieważne, bo film naprawdę podbił moje serce i wywarł na mnie ogromne wrażenie. Już dawno nie oglądałam tak dobrego filmu, na podstawie powieści (no, może nie licząc „Charliego”, ale to było dawno temu).

Ocena ekranizacji: 5+/6

ODAUTORSKO

         No i jestem po filmie. Widziałam wczoraj, pisałam zresztą na Google+, że idę. Bardzo mi się podobało, jak możecie wywnioskować z opinii wyżej.  A Wy widzieliście już ten film, czekacie na jego obejrzenie czy nie zamierzacie go oglądać? Piszcie

7 komentarzy :

  1. Czytałem i czytało się bardzo szybko. Książka jednak przy czytaniu mówi, że "gdzieś to już było". Ale lektura pierwszorzędna ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam film i nabrałam ochoty na poznanie dalszych losów bohaterów. Jakoś nigdy nie mogłam się zmobilizować, żeby sięgnąć po kolejne części, bo "Miasto kości" czytałam już jakiś czas temu. Film mi przypomniał o tej przygodzie i już dorwałam e-booki kolejnych części.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja muszę przypomnieć sobie "Miasto" w wydaniu książkowym,a potem zawędruje do kina ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Boję się odrobinę, że ekranizacja będzie drugim Zmierzchem.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Na film wybieram się jutro i bardzo się z tego cieszę;D Co do książki to jestem jej wielką fanką.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka jest jedną z moich ulubionych, teraz planuję wypad do kina :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam serii, ale chcę zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka