Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 20 lipca 2013

W sieci - Gemma Malley



Tytuł oryginału: The Resistance
Tytuł polski: W sieci
Autorka: Gemma Malley
Data premiery:29 maja 2012
Wydawca: Wydawnictwo Wilga
Liczba stron: 361

„Rok 2140. Walka przeciw starzeniu się społeczeństwa została wygrana. Ludzie mogą już żyć wiecznie.

Nie wszyscy jednak wierzą, że nieskończone życie to jedyny wybór. Powstaje ruch oporu, który zwalcza ideologię wiecznej młodości.

Peter zostaje uwikłany w konflikt nie tylko z totalitarnym rządem, ale także, co gorsza, z własną rodziną.

Czy uda mu się być lojalnym wobec najbliższych, wobec Anny?

Jaką szokującą prawdę kryją w sobie mury Pincent Pharma?”
- od wydawcy
Trylogia „Deklaracja”

Deklaracja | W sieci | Jutro

             Pierwszy tom tej trylogii niezbyt przypadł mi do gustu, znaczy, łatwo i szybko się go czytało, chętnie przewracałam strony, jednak nie zachwycał. Pisałam już, że to już było tylko w innej trochę formie. Drugi tom miałam w stosiku, więc chcąc nie chcąc musiałam go przeczytać. Był nieco lepszy od swojego poprzednika, jednak również nie powalał na kolana, chyba że swoją brutalnością i okropnością, której mnóstwo się wewnątrz panoszyło. Ale nie przedłużając już, opowiem Wam trochę o tej książce.

             Anna i Peter są legalni, młodszy brat Anny, Ben, również. Żyją razem w jednym z mieszkań w bloku w Londynie. Związani z Podziemiem żyją jako tako. Jednak ludzie krzywo na nich patrzą, młodzi nie są mile widziani w ich świecie, są bezużyteczni, buntowniczy i mają nowe pomysły, które zniszczyłyby system panujący w 2140 roku, kiedy toczy się akcja. Ale czy to normalne, żeby szesnastoletnie dzieciaki mieszkały zupełnie same, chodziły do pracy, opiekowały się młodszym bratem, który może uchodzić za ich dziecko? Nie, zdecydowanie nie. Ale… ani Peter, ani Anna nie podpisali jeszcze Deklaracji, w której jest mowa, że nigdy nie będą mieć dzieci. W dodatku Peter podejmuje się pracy w Pincent Pharma, firmie jego dziadka, która produkuje Długowieczność. Czyżby Peter wyrzekł się swoich przekonań? Przestał ufać Podziemiu, które tyle lat go chroniło? Jego dziadek, Richard Pincent chce go przekabacić na stronę Długowieczności, chce żeby jego wnuk podpisał Deklarację. Czy to mu się uda? Żeby się przekonać musicie przeczytać „W sieci”, a jeśli jeszcze nie zaczęliście „Deklaracji”, to musicie przeczytać i ją. Drugi tom jest lepszy od swojego poprzednika, więc warto najpierw przeczytać nieco gorszą część.

             Styl autorki pozostał taki sam, przyjemny i łatwo przyswajalny. Powieść przeczytałam w jeden wieczór, zajęło mi to jakieś trzy godziny. Kartki przekręcałam bardzo szybko i z wielką chęcią poznawałam co stanie się dalej. Czasem to co czytałam, tak mnie zaskakiwało i szokowało, że nie mogłam czytać dalej. No, ale jakoś się udało. W dodatku było to nawet fajne.

             W tej części dostajemy odpowiedzi na niektóre pytania, ale poznaje również wiele tajemnic, które raczej nie przypadną nam do gustu. Rzeczy dziejące się w Pincent Pharma są naprawdę straszne, niezgodne z prawem i na pewno niedopuszczalne dla większości społeczeństwa. Ludzie powinni się zastanowić nad tym, czy branie leków na Długowieczność jest naprawdę dla nich korzystne i potrzebne. Nie można mieć wszystkiego na zawsze i to jest logiczne, jednak nie dla ludzi żyjących w 2140 roku, to co Albert Fern (pradziadek Petera), wynalazca Długowieczności, zrobił było najgorszą rzeczą, według mnie, jaka przydarzyła się ludzkości. Nikt nigdy nie powinien do tego doprowadzić. A Peter, Anna i Podziemie, które się przeciwko temu buntują, mają całkowitą rację.
             Podsumowując, drugi tom „Deklaracji”, jest znacznie lepszy od pierwszego pod każdym względem. Sprawia wrażenie grubszego i tak jest, jednak podczas czytania nie zwraca się na to uwagi. Wszystko jest dobrze zgrane, a koniec pozostawia czytelnika z myślami: kiedy dostanę ostatnią część, muszę wreszcie poznać koniec. Ja również chciałabym poznać ten koniec, jednak w bibliotece na razie pewnie tej części nie będzie, a kupować nie zamierzam, bo aż tak mi się nie spodobało. Uważam, że jest to dobra lektura na wakacyjne wieczory, takie, które właśnie przeżywamy i popołudnia, kiedy wiemy, że musimy się uczyć, które czekają nas od września. Polecam tym, którzy mogli zniechęcić się po „Deklaracji” i tym, którzy jeszcze nie czytali, gdyż jest to na swój sposób wyjątkowa książka, w której każdy może znaleźć coś dla siebie.

★★★★★★☆☆☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniu „Czytam fantastykę”. 


7 komentarzy :

  1. Hmmm, nie słyszałam o tej trylogii, ale też zbytnio mnie to nie dziwi, bowiem raczej nie szaleję na dalekim wybieganiem w przyszłość. Ale z kolei Wasza recenzja skłoniła mnie do zastanowienia się, czy sama chciałabym żyć wiecznie, czy może jednak nie, a to już działa in plus :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna mam ochotę na tę trylogię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam, choć mam na oku ę serię. Wpierw jednak muszę dorwać się do pierwszego tomu ;)

    Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    pozdrawiam serdecznie!
    Miłośniczka Książek

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba się skuszę i przeczytam ;)
    http://malinowypotfor.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety na razie nie mogę pozwolić sobie na rozpoczęcie kolejnej serii... Muszę dokończyć te, które już zaczęłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Noo kolejna książka z paranormal romans w tle? Nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka