Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

piątek, 28 czerwca 2013

Plotkara 12. Zawsze będę Cie kochać - Cecily von Ziegesar



Tytuł oryginału: I Will Always Love You
Tytuł polski: Plotakra 12. Zawsze będę Cie kochać
Autorka: Cecily von Ziegesar
Data premiery: 11 lutego 2010
Wydawca: Wydawnictwo Amber
Liczba stron: 350

Wszyscy gadają o plotkarze…
Nadchodzą święta Bożego Narodzenia
Tutaj, na Upper East Side, zawsze są trochę bardziej błyszczące, trochę lepsze. Jak dobrze znowu być w domu! Jemioła i sylwester to dwa doskonałe powody, by kogoś pocałować, i coś mi mówi, że w czasie tej świątecznej przerwy będzie sporo całowania. Na szczęście jestem tu i doniosę wam o wszystkich wartych uwagi wydarzeniach!
Plotkara

Boże Narodzenie B zapowiada się idealnie: spędzi je z nowym chłopakiem z Yale. S marzy o pierwszej nominacji do nagrody SAG – ciekawe, jak się to potoczy. N wrócił z wyprawy dookoła świata i już wie, że nikt nie jest samotną wyspą…
C najwyraźniej przechodzi kolejną metamorfozę, D pisze poezję egzystencjalną (tak, ten sam D!), a jego dziewczyna V nareszcie chyba ma włosy… i przyjaciół. Wszystko się zmieniło. A może to tylko pozory?”
- od wydawcy
Seria „Plotkara”
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | – brak na blogu recenzji | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12

               Z Plotkarą miałam do czynienia głównie dlatego, że siostra oglądała serial. Ja oczywiście, jak to młodsza siostra – też chciałam. W Internecie poszperałam, jak to dziecię z ery Internetu i wyszukałam, że jest również i książka. Tego samego jeszcze dnia poszłam do biblioteki obok mojego miejsca zamieszkania i pożyczyłam dwa pierwsze tomy. Nie zaczęłam jednak czytać, wpierw obejrzałam dwa odcinki serialu. Oczarowały mnie. Książki? Trochę mniej, ale pierwsze części również. Z kolejnymi było tylko gorzej i bałam się, jak autorka zakończy tę serię. Zapytacie pewnie – po co w takim razie kontynuowałam czytanie? Dlatego, że nie lubię niedokończonych spraw, tak samo jak nie lubię niedokończonych serii i dlatego, że chciałam się dowiedzieć, poznać koniec, kiedy już znałam koniec w serialu. Wiadomo – forma pisana jest sto razy inna, ba, nawet dwieście czy trzysta. Poza nazwą i głównymi bohaterami różnią się wszystkim, ale nie o tym teraz. O tym będzie na końcu. 

               Jak zwykle, zdradzać fabuły nie będę, bo w przypadku „Plotkary” nie ma to najmniejszego sensu. Powiem tylko, że autorka zdołała upchnąć w tej 350-stronicowej książeczce AŻ trzy lata. Trzy Boże Narodzenia. Trzy Sylwestry. Trzy osoby, które tak wszyscy kochamy. B, S i N. Okej, całkiem fajnie to może i brzmi. Przecież akcja „Jednego dnia” (link do recenzji) zawsze była w tym samym dniu, jak to wynika, tylko rok się różnił. No, to tyle. Bohaterowie się zmienili. Niby już są dorośli, choć ta magia Upper East Side dalej w nich siedzi – ciągota do bogactw, luksusów, błyskotek i… intryg, kłótni i wiecznych imprez zakończonych rano wielkim kacem. To nie byliby ci sami ludzie, gdyby dalej się tak nie zachowywali. I może to dobrze, a może i nie. Nie jestem w stanie jeszcze stwierdzić. Ta część, ostatnia, budzi we mnie mieszane uczucia. Nie wiem co myśleć. Autorka zakończyła ją, to fakt, choć tak, jakby miała zamiar dokończyć historię Blair, Sereny, Nate’a oraz innych z Nowego Jorku (i nie). 

               Trudno mi ocenić, czy styl autorki się zmienił. Szczerze – kompletnie nie pamiętam, jaki był w poprzednich częściach, choć z tego co pamiętam to nie był najlepszy. Z początku czytało się ciężko, może odzwyczaiłam się od tego typu powiastek. W każdym razie źle nie było to na pewno. Również bez rewelacji, ale nie każda książka może być rewelacyjna, prawda? Niemniej, sądzę twierdzić, że jest to najlepszy tom z całej serii, mimo iż bohaterowie w części potracili coś, co w nich kochałam (tylko ci książkowi, serialowych na razie nie ruszam). 

               Sama książka zasługuje na przeciętną notę, w porównaniu do całego cyklu dwunastu tomów – dobre cztery to naprawdę rewelacja. Choć czwórkę daje też naprawdę niezłym książkom. Jest to powieść o wszystkim i o niczym zarazem. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie, każdy odkryje coś nowego, nie każdego zachwyci, nie każdemu się spodoba. Nie będę ani polecała, ani odradzała. Sami zdecydujcie, czy chcecie zagłębić się w świat bogatych nastolatków z Upper East Side. I tylko Wy zdecydujecie czy w tym świecie zostaniecie.
★★★★★★★☆☆☆

               W związku z tym, że ta książka może brać udział w wyzwaniu „Najpierw książka, potem film”, no, w tym wypadku serial to dodam krótki akapit o ekranizacji. A więc… Zawsze ciężko mi było pisać o filmach i serialach. Nie wiem czemu, mam nadzieję, że wraz z tą recenzją to się zmieni. No ale zboczyłam z tematu. 

               Plotkara, jako serial powstał w 2007 roku, a wraz z szóstym sezonem zakończył się w grudniu 2012 roku.  Nie pamiętam, kiedy zaczęłam go oglądać, czasem widywałam fragmenty u siostry, jak przychodziłam do jej pokoju. Jest on zupełnie inny od książki, zresztą, jak zwykle tak bywa. Czy to dobrze, czy to źle? Jak dla mnie – bardzo dobrze. Gdyby był choć w połowie podobny do książki to straciłby swój urok i byłby głupi. Ci, co robili ten serial odwalili kawał dobrej roboty. Z niecierpliwością czekałam na nowe odcinki i smutek mnie ogarniał, kiedy obejrzałam finalny ostatniego sezonu. Teraz chętnie oglądam przypadkowe odcinki, na chybił trafił wybieram. Lubię wracać do Blair, Sereny, Nate’a, Chucka i innych. Naprawdę. Jeszcze wiele razy pewnie wrócę. I mam nadzieję, że za każdym tym razem, będę czuła radość i entuzjazm, bo naprawdę ten serial uwielbiam. 

Książka bierze udział w wyzwaniu „Najpierw książka, potem film”.



ODAUTORSKO
               Udało mi się wreszcie zakończyć tę serię. Smutno mi czy nie – nieważne. Ważne, że już skończyłam. I mogę zabrać się za inne książki – bardziej warte mojej uwagi niż „Plotkara”. A Wy co teraz czytacie? Czytaliście „Plotkarę”? Chcecie dopiero? A może sięgniecie ponownie? Piszcie!

8 komentarzy :

  1. Nie czytałam jeszcze "Plotkary", ale przyznam szczerze, że kusi mnie ta seria. Jednak ilość tomów jest przerażająca - boję się, że nie podołam im.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze książek, ale obejrzałam pierwszy sezon serialu i jestem niestety dosyć sceptycznie nastawiona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nominowałam Cię. Zapraszam do zabawy! http://kanapowicz.blogspot.com/2013/06/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę serię w planach, ale tych dalszych.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Plotkarę" czytałam już dawno temu, ale nie miałam jeszcze okazji zabrać się za 12 część. Muszę to w końcu nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Plotkarę kiedyś czytałam ale znudziła mnie akcja trochę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam nad rozpoczęciem tej serii, ale pierw wolałabym skończyć inne, bo ta jest dość duża :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciesz sie, kolejna seria za tobą :) nie ogladam tego serialu, ale ksiazke z checa kiedys przeczytam
    Dodaje recenzje do wyzwania. ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka