Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

niedziela, 9 czerwca 2013

Dotknąć prawdy - Antoinette van Heugten



Tytuł oryginału: Saving Max
Tytuł polski: Dotknąć prawdy
Autorka: Antoinette van Heugten
Data premiery: 4 maja 2011
Wydawca: Wydawnictwo Mira
Liczba stron: 480

„Max Parkman – autystyczny, rozchwiany emocjonalnie geniusz – w oczach swojej matki zawsze był idealny.
Wszystko się zmienia, gdy zostaje oskarżony o morderstwo…

Nowojorska prawniczka, Danielle Parkman, zdaje sobie sprawę, że stan jej nastoletniego syna pogarsza się – chłopak staje się coraz bardziej agresywny i sięga po narkotyki. Kobieta jednak nie chce zaakceptować diagnozy lekarzy ze szpitala psychiatrycznego. Nie wierzy, że Max może być niebezpieczny.

Do czasu, gdy znajduje zakrwawione i zamroczonego syna tuż obok brutalnie zamordowanego pacjenta…
Uwięziona w świecie wątpliwości i strachu, uparcie wierzy, że jej syn jest niewinny. Ale może ona też straciła kontakt z rzeczywistością? Może Max naprawdę jest zabójcą?

Danielle postanawia odkryć prawdę niezależenie od tego, jaka ona jest. Uwikłana w niebezpieczną grę, zrobi wszystko, by znaleźć prawdziwego mordercę i uchronić syna przed zniszczeniem przez system, które chętnie uznałby go za winnego…”
- od wydawcy

                „Dotknąć prawdy” to książka, którą kupiłam już bardzo dawno temu, jeszcze jak byłam przed półmetkiem gimnazjum, w wakacje. Początkowo zaintrygowała mnie ta powieść, jednak w drugiej chwili, kiedy wzięłam się za czytanie pierwszych stron, coś mnie zniechęciło do niej. Odkładałam bardzo długo przeczytanie tej książki, aż wreszcie w końcu postanowiłam się przemóc i… udało się! Jestem na świeżo po lekturze, skończyłam w czwartek na lekcji polskiego. Pierwsze kilkanaście, albo i kilkadziesiąt stron nie było łatwe. Niego nudne, nijakie i takie nieciekawe, mało intrygujące. Jednak potem, kiedy wątek się rozwinął – czytanie poszło sprawnie i gładko.

               Akcja dzieje się w Stanach Zjednoczonych, gdzie mieszka Danielle Parkman, wspaniała prawniczka, która ma syna – Maxa. Max to komputerowy geniusz, jednak jest z nim pewien problem – jest to chłopak z autyzmem i rozchwianiem emocjonalnym. Z każdym kolejnym dniem nastolatek staje się coraz bardziej agresywny i zamknięty w sobie, co powoduje kolejną wizytę Maksa u lekarza zajmującego się chorobami psychicznymi. W końcu zapada decyzja – chłopak musi udać się do bardzo dobrego szpitala psychiatrycznego Maitland. Tam ma zając się nim szereg wyspecjalizowanych lekarzy, zajmujących się takimi dziećmi od długiego czasu. Coś jednak jest na rzeczy, już po pierwszych dniach pobytu w tym szpitalu stan Maksa znacznie się pogarsza, jest coraz bardziej agresywny, a lekarze uważają, że należy go jeszcze bardziej faszerować lekami. W tym czasie zdarza się kilka okropnych rzeczy, które zmierzają do jeszcze tylko gorszego końca. Czy Max naprawdę popełnił morderstwo? Czy może zrobił to pod wpływem jakiś niebezpiecznych leków? Ja nie wierzyłam w to, żeby on mógł kogokolwiek zamordować. Ale, ale… a Ty co o tym myślisz? Przekonaj się sam.

               „Dotknąć prawdy” to powieść nie tylko o tym, co matka może zrobić dla swojego dziecka, do czego może się posunąć, jeśli cierpi na jakieś dziwne schorzenia, jest to również powieść o tym, co może przeżywać nastolatek oskarżony o straszliwe morderstwo i do czego zdolna jest matka, by udowodnić jego niewinność. Jest to też historia, która opowiada o okrucieństwie niektórych rodziców za wszelką cenę starających się… no właśnie. Co? Pomóc swoim pociechom? Nie raczej nie. To trzeba przeczytać, żeby zrozumieć, jednak nigdy się o tym nie zapomni, więc – czy warto?
               Strasznie trudno mi pisać o tej książce, może dlatego, że żeby coś napisać muszę zdradzać nieco szczegółów? Może. Ale staram się jak mogę.
               W tej powieści jest kilka opisów, które przyprawiły mnie o mdłości i zawrót głowy, jednak ja już tak mam, więc niektórych takie rzeczy mogą nie szokować. Było to dla mnie naprawdę wstrząsające przeżycie, biorąc pod uwagę fakt, że wyobraziłam to sobie jako scenę z jakiegoś filmu, to znaczy – bardzo realistycznie.

               Ta książka jest niesamowicie intrygująca, choć początkowo uważałam, że wcale nie jest warta wysokiej oceny. Mi się podobała bardzo, miejscami trochę mniej, ale nie zmienia faktu, że jest to dobra powieść, godna polecenia.

               „Dotknąć prawdy” nie jest zwyczajną powieścią, dlatego niezwyczajnie trzeba do niej podejść. Jednych może zaszokować, innych nie – jednak uważam, że wywrze na wszystkich ogromne wrażenie. Nawet dla osób nielubiących tego typu pozycje – jest warta uwagi, gdyż to co sobą prezentuje jest zarazem niesamowite i intrygujące oraz niebezpieczne i koszmarne. Serdecznie polecam.

★★★★★★★★☆☆

ODAUTORSKO

              Recenzja miała być wczoraj, ale już nie miałam siły na jej dokończenie. Więc z samego rana w niedzielę ją Wam wstawiam. Mam nadzieję, że się cieszycie. Na moim profilu Google+ napisałam, że teraz będę czytała „Śmierć letnią porą”, zmieniłam jednak zdanie i rozpoczęłam czytanie pierwszego tomu „Tuneli”, który jak na razie (a czytam go już drugi raz), mnie nie porwał. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym rozdziałem będzie coraz bardziej wciągał (bo wcale już nie pamiętam jak to wszystko się potoczyło). A Wy co teraz czytanie? Życzę Wam dobrej, czytelniczej niedzieli i serdecznie pozdrawiam! :D

5 komentarzy :

  1. Czytałam i mi się bardzo podobała ta książka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam i nie słyszałam, a widzę ze wiele straciłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka zdecydowanie w moim guście, dlatego muszę rozejrzeć się za nią w bibliotece.
    Co aktualnie czytam? Niestety tylko notatki na zbliżające się egzaminy (jutro dwa). Źle mi z tym, że na półce tyle wspaniałych powieści, a ja nie mogę po nie sięgać, bo nie zdam egzaminów. Oby wszystko poszło pomyślnie, a wakacje minęły mi pod znakiem masy świetnych książek. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. W jakiś sposób ta książka przypomina mi "Dziwny przypadek psa nocną porą" Marka Haddona, tamta książka bardzo mi się podobała, więc sądzę, że i ta przypadłaby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam te książkę na półce od dłuższego czasu, jednak wciąż się za nią nie zabrałam. :) Muszę to szybko nadrobić.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka