Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

wtorek, 25 czerwca 2013

Bezdomna - Katarzyna Michalak



Tytuł oryginału (polski): Bezdomna
Autorka: Katarzyna Michalak
Data premiery: 3 czerwca 2013
Wydawca: Wydawnictwo Znak
Liczba stron: 252

„ZAWSZE WARTO WYSŁUCHAĆ HISTORII DRUGIEGO CZŁOWIEK DO KOŃCA.
W TEN SPOSÓB MOŻNA URATOWAĆ KOMUŚ ŻYCIE.

Kinga straciła już wszystko: dom, rodzinę, dziecko i poczucie godności. Wtedy w jej życiu pojawia się Aśka. Kobieta, która kiedyś zrujnowała jej małżeństwo, teraz wyciąga do Kingi pomocną dłoń.
Czy to wyrzuty sumienia, ludzki gest, a może jakiś ukryty plan?
Aśka nie zna jeszcze historii dawnej rywalki – historii tak bolesnej i wstrząsającej, że aż trudno to sobie wyobrazić.

Czy Aśka zdobędzie zaufanie Bezdomnej? Okryje, dlaczego Kinga tak sobą gardzi, tak bardzo cierpi? Co zrobi, gdy pozna jej prawdę? Czy w Aśce zwycięży wścibska dziennikarka , czy wrażliwa, czuła na krzywdę innych kobieta?

Bezdomna to książka pełna dramatyzmu, skrajnych emocji, tajemnic, skomplikowanych relacji rodzinnych i niespodziewanych przyjaźni.
To historia, która może toczyć się obok ciebie.
To opowieść, której musisz wysłuchać do końca.”
- od wydawcy

                  O „Bezdomnej” pierwszy raz usłyszałam, a raczej przeczytałam, oczywiście na blogach innych. Z początku zastanawiało mnie o czym to może być, nie grzebałam w Internecie, książek Katarzyny Michalak wcześniej nie czytałam, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Jednak kiedy przeglądałam opinie innych coś we mnie pękło, stwierdziłam, że muszę mieć tę książkę. I tak też zrobiłam, kupiłam ją któregoś razu na zakupach z rodzicami. Przeczytałam opis z tyłu i wiedziałam, że to będzie coś niesamowitego. Coś, czego na pewno nigdy nie zapomnę. I tak właśnie się stało. Czytałam „Bezdomną” kilka godzin. Zaczęłam dziś rano, w metrze, od pierwszych akapitów łzy zebrały mi się w oczach. Przestałam czytać, bo przecież w metrze płakać nie wypada. Potem wychodząc na przystanek autobusowy, założyłam okulary przeciwsłoneczne, usiadłam na ławce i czekając na autobus zaczęłam czytać. Tym razem autentycznie płakałam. To było coś… coś wstrząsającego. Owszem, czasem zdarzało mi się płakać podczas czytania książki, ale to było tak niesamowicie realne, że aż dech w piersi mi zaparło. Tak, to co czytałam było okropne, było najgorszym koszmarem, jaki mi mógłby się przyśnić, ale było też pięknie opisane, wzruszało, naprawdę wzruszało i podejrzewam, że nie tylko mnie. Dalej nie mogę się nadziwić tej fenomenalnej powieści, ba, no i pani Kasi Michalak. Na pewno nie skończę na tej książce jej autorstwa, co to, to nie!

                  Tytułową Bezdomną jest trzydziestoletnia Kinga, która, no… nie ma domu i ciuła się po ulicach Warszawy. W Wigilijną noc postanawia jednak ze sobą skończyć, zamyka się w budce, gdzie stoją śmietniki na jakimś osiedlu na Mokotowie i zamierza spożyć wcześniej uzbierane tabletki i wypić do tego wódkę. Niestety, a może i stety, na jej drodze pojawia się mały bury kotek, który lgnie do niej, jak rzep do psiego ogona. Kinga Król postanawia żyć, żyć dla tego małego, biednego i zziębniętego buraska. I tym sposobem – kot uratował jej życie. Kobieta, która zrujnowała jej życie – Joanna – zabrała ją do własnego apartamentu na Wigilijną kolację. Nie wie jeszcze, że Kinga to jej wróg. Nie pamięta tego. Ale ona – Kinga – owszem. I zamierza jej o tym powiedzieć. Nikt nie spodziewałby się dalszego biegu zdarzeń. Pomocnej dłoni wyciągniętej do Kingi przez Aśkę, tego, jak bardzo ta jest od niej uzależniona, tego, że jej potrzebuje. Joanna jest dziennikarką, dziennikarką która tylko szuka sensacji, by opublikować ją w najbardziej popularnych gazetach. Pomaga, by zyskać. Jednak coś w niej pęka. Musicie się przekonać sami, a naprawdę – ja uważam, że warto.

                  Na temat Bezdomnej czytałam różne opinie. Inni zachwalają, inni nie. Ja należę do tej pierwszej grupy i z ręką na sercu przyznaję, że od pierwszej strony w tej powieści się zakochałam. Naprawdę! Jest to wzruszająca i wstrząsająca historia. Biedna Kinga, która musiała zmagać się z przeciwnościami losu, wkrótce potem znalazła się na śmietniku. To naprawdę przykre, w szczególności, jeśli poznamy dogłębną historię tej kobiety i zrozumiemy, co tak naprawdę przeżywała. Los nie był dla niej łaskawy, a ludzie, których spotykała na swojej drodze jeszcze bardziej go przypieczętowali nie wierząc w nic co mówi, albo raniąc ją do granic możliwości. Bardzo było mi żal biednej Kingi, którą zdążyłam już od samego początku polubić za… właściwie to za wszystko. Z Aśką było inaczej – jej niezbyt lubiłam, wiadomo – zniszczyła Kindze życie, zabrała męża, teraz jednak została sama. Śmiać się z jej nieszczęścia, że karma wróciła, czy również żałować? Każdy ma prawo wyboru, więc ja nie zamierzam nikomu go odbierać odpowiadając na to pytanie. Sami się zastanówcie.

                  Według mnie, styl pani Michalak w tej powieści jest niezły. Nie wiem, jak w innych książkach, ale podejrzewam, że pewnie tutaj jest lepszy, ze względu na to iż jest to już któraś książka z kolei. Szybko się czytało, nie powiem, że łatwo, bo o takich rzeczach nigdy nie czyta się łatwo. Dużo wylanych łez przy „Bezdomnej było, oj było. Tak więc – w chusteczki trzeba się zaopatrzyć! Naprawdę, wzruszająca powieść.

                  Wcześniej nie zdarzało czytać mi się tego typu książek, mało czytałam polskich książek, które nie wchodziły w skład fantastyki. Jednak chyba to zmienię i zacznę od dorobku pani Kasi. Ta książka mnie urzekła, wzbudziła we mnie tyle sprzecznych emocji, wylałam przy niej tyle łez, zżyłam się z nią, zakochałam się w stylu i samej historii, w kotku, niepozornym kotku, który uratował Kingę, kobietę na krańcu rozpaczy, na krawędzi życia, które chciała sobie odebrać. Polecam, naprawdę, gorąco polecam.

★★★★★★★★★★
 
ODAUTORSKO

                  I kolejna recenzja. Idę ostatnio, jak burza! Piszę to w dniu, kiedy dodałam recenzję „Felixa, Neta i Niki”, czyli 21 czerwca. Pewnie uda mi się jeszcze skończyć recenzję „Harry’ego Pottera”, którego ekranizację właśnie oglądam, a piszę w czasie przerwy reklamowej. Powiedzieć mogę tyle, że recenzje w wakacje, które się już zbliżają, będą sto, a może i dwieście, razy częściej. Niestety, we wrześniu znów będę zmuszona opuścić się w czytaniu dla przyjemności, bo druga klasa liceum to już nie przelewki. Ale – nie będę teraz o tym myślała, zaraz wakacje, wolne, ciepłe wieczory z książką i wodą z lodem. Nie mogę się tego już doczekać! Serdecznie Was pozdrawiam i zapytuję – co aktualnie czytacie? :D

10 komentarzy :

  1. Wszyscy tak chwalą ta bezdomną...
    Wypadałoby przeczytać :D
    .
    .
    a ja teraz czytam "Ciemnorodnych". I mam ochotę spalić ich w kominku! Niestety kominka nie posiadam, a poza tym musze przeczytać od deski do deski ;<

    OdpowiedzUsuń
  2. Zanim trafiłam na Twoją recenzję, to o powyższej książce słyszałam w sumie niewiele. Teraz wiem, że koniecznie muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wielką ochotę na tę książkę:) Z chęcią podkradłabym Ci ją bo pewnie sama długo jej nie zakupie:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham książki pani Kasi i naprawdę serdecznie je polecam. Co do "Bezdomnej" to również jestem po jej lekturze, ale zupełnie nie umiem "ubrać" swoich emocji w odpowiednie słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu zabrać się za twórczość pani Michalak, a "Bezdomna" kusi bardzo... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio głośno o tej książce. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę mam w planach. Aktualnie czytam powieść " Kuszona" szósty tom serii "Dom nocy".

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam ,,Bezdomną" i szczerze mówiąc, mam o wiele bardziej ,,chłodniejsze" odczucia.
    Obecnie czytam ,,World war Z" Brooksa, w kolejce ,,Gra o tron" plus pozostałe tomy stoją i kontynuacja ,,FEED" Miry Grant.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym ją przeczytać, ale najpierw musiałabym ją jakimś cudem zdobyć...

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś sięgnę po coś od tej autorki ;) Teraz czytam ,,Wybranki fortuny" i ,,Nevermore. Kruk" :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka