Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 25 maja 2013

Pan Lodowego Ogrodu - tom 1 - Jarosław Grzędowicz



Tytuł oryginału (polski): Pan Lodowego Ogrodu tom 1
Autor: Jarosław Grzędowicz
Data premiery: 11 maja 2012
Wydawca: Wydawnictwo Fabryka Słów
Liczba stron: 545

„Fantastyczna powieść dziesięciolecia 2000-2010 według portalu Onet.pl

Pan z wami! Jako i Ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia.

Vuko Drakkainen samotnie rusza na ratunek ekspedycji naukowej badającej człekopodobną cywilizację planety Midgaard. Pod żadnym pozorem nie może ingerować w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Odwieczne reguły zostały złamane.

Mnożąc realizm przez fantastykę, Grzędowicz osiąga efekt jeszcze większego autentyzmu. – Jacek Dukaj, autor powieści Lód
- od wydawcy

             O tej książce naczytałam się wiele dobrego. Czytałam i czytałam, a że chciałam spróbować czegoś nowego, a Jarosław Grzędowicz nie zaliczał się do autorów przeze  często czytanych, właściwie w ogóle nieznanych, postanowiłam kupić i sama sprawdzić czy jest to tak dobra książka, jak wszędzie się pisze i mówi. Nosiłam się z kupnem tej książki dość długo. Nie wiem czemu. Chciałam również dostać książkę z tą okładką, a nie inną, gdyż uważam, że jest zdecydowanie ładniejsza od swojej poprzedniczki. Udało mi się w końcu zakupić tę powieść, dodać do stosiku i tak oto teraz przyszła na nią kolej. Przeczytałam i teraz recenzuję.

              Vuko Drakkainen to specjalnie wyszkolony człowiek z Ziemi, który rusza na ratunek ekipie naukowej, która dwa lata temu została wysłana na planetę o nazwię Midgaard. Od tych dwóch lat nie było żadnych sygnałów od tejże ekipy składającej się z kilkorga ludzi. Nikt nie wie co się z nimi stało, a Vuko musi to odkryć. Ewentualnie odbić ich, jeśli stali się jeńcami miejscowych i bezpiecznie odesłać na Ziemię? Czy mu się to uda? Zobaczymy.
              W tym samym czasie przedstawiane są również losy młodego człowieka, który jest księciem Tygrysiego Tronu, który uczy się wszystkiego, co może przydać mu się w przyszłym panowaniu nad swoim krajem – Amitrajem. Nad krajem panuje susza, deszcz nie padał od wielu, wielu miesięcy, a na obszarach kraju powstają Czerwone Wieże, świątynie, w których wyznaje się kult Podziemnej Matki. Brzmi to dziwnie i dość niezrozumiale, prawda? Ale nie martwcie się, jak zaczniecie czytać, to wszystko zrozumiecie.

              Nitj’sefni, czyli Vuko, jako Nocny Wędrowiec bada, szuka, węszy, śledzi. Zachowuje się jak myśliwy, który zgubił swoją zwierzynę. Jest to bardzo ciekawa postać, pełna różnych dziwnych myśli i umiejętności. Zachwyca swoją szybkością, no, wprawdzie nie do końca własną, ale jednak. Posiada cechy, których żaden normalny człowiek nie posiada i jest przez to dziwny. Jednak jeszcze bardziej dziwny jest na planecie, na którą trafił. Uważają go za Czyniącego, złego człowieka, który pieśniami potrafi stwarzać rzeczy i sprawiać, by coś się stało. Nie jest to dla niego dobre w większości sytuacji, ale znalazł ludzi, którzy mimo że mogą myśleć tak o nim, chcą z nim podróżować i rozmawiać, gdyż nie uważają by był zły. Na jego szczęście.

              Początkowo nieco się gubiłam w imionach, nazwach ludzi, miejsc, zwierząt czy roślin, do tej pory nie jestem w stanie wymienić wszystkich i podać jako taki polski odpowiednik zawarty w książce. Jednak jest mi już zdecydowanie łatwiej to wszystko ogarnąć, na początku owszem – może sprawiać to trudność osobom rozpoczynającym znajomość z „Panem Lodowego Ogrodu”, jednak potem pójdzie łatwo. A w drugim tomie (który już dziś został zakupiony i czeka na kolejny stosik) pewnie będzie już lepiej i lepiej. Również pewne kłopoty sprawiała mi narracja, która z pierwszoosobowej, kiedy opowiadało wydarzeniach Vuko lub Terkej Tendżaruk, czyli Odwrócony Żuraw, przechodzi w trzecioosobową, gdy już tylko Vuko włącza cyfrala. Cyfral, to bardzo ciekawa rzecz, którą idealnie opisuje podany niżej fragment: 

Cyfral. Mój pasożytniczy anioł stróż, wyhodowany w tajnym laboratorium (...) Czyni ze mnie nadczłowieka. To dzięki niemu widzę w ciemności, słyszę pisk myszy z dwustu metrów, to on w chwili zagrożenia tłoczy mi w żyły hiperadrenalinę, która przyspieszy moje ruchy i reakcje. Dzięki niemu metaliczny szwargot Ludzi Wybrzeża albo gardłowy bełkot Amitrajów brzmi w moich uszach jak własna mowa. W razie czego znieczuli mnie, wyleczy, wyświetli mapę na zamkniętych powiekach albo celownik na siatkówce oka.

              I Vuko, i następca Tygrysiego Tronu przeżywają niesamowite przygody, choć nieco niebezpieczne. Ba, nieco? Bardzo niebezpieczne! Dają sobie jednak radę zawsze, w taki czy inny sposób. Zmartwiło mnie nieco zakończenie tej książki, zawiodło nawet mogę rzecz, nie spodziewałam się tego w ogóle. Ale no cóż, niby co mogę na to poradzić? Nic, zupełnie nic.

              Pierwszy tom „Pana Lodowego Ogrodu” to niesamowita powieść fantastyczna, w której bohaterowie muszą zmierzyć się z przeciwnościami losu. Jest pełna akcji, nowych rzeczy, o których zwyczajny człowiek sobie nigdy nawet nie myślał. Jest idealną pozycją na wiosenne, chłodne i deszczowe wieczory, na przykład takie jak te, które ostatnio były. Liczę na to, że drugi tom również będzie tak dobry i tak zachwycający.

★★★★★★★★★☆

Książka bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę"


ODAUTORSKO

              No i kolejna recenzja. Z małym opóźnieniem, ale jednak jest. Następne w kolejce do czytania to „Hyperversum”. Czytał ktoś, polecacie? A Wy co teraz czytacie, kiedy pogoda tak brzydko nam się popsuła pod koniec maja?

6 komentarzy :

  1. O tej serii czytałam już tyle dobrego, że z przyjemnością bym się z nią zapoznała :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O Boziu, jak się cieszę, że wystawiłaś tak wysoką ocenę, bo książeczka jeszcze przede mną ;). Tylko, że najpierw muszę przeboleć tego nieszczęsnego Pana Tadeusza :D.

    Miłego wieczoru!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
  3. Recenzja dodana została do wyzwania,
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi naprawdę ciekawie. Już od jakiegoś czasu krążę wokół tej serii, czy to w bibliotece, czy też w księgarni i chyba pora wreszcie się skusić. Ale najpierw postawię na wariant pierwszy, a do drugiego przejdę dopiero gdy się upewnię, że naprawdę podbiła moje czytelnicze serce :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zachęcająca recenzja. Zajrzałabym w wolnej chwili..

    OdpowiedzUsuń
  6. Seria jest rewelacyjna!

    http://tylkofantastyka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka