Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 23 marca 2013

Pies Baskerville'ów - Arthur Conan Doyle




Tytuł oryginału: The Hound of the Baskervilles
Tytuł polski: Pies Baskerville’ów
Autor: Arthur Conan Doyle
Data premiery: 2004
Wydawca: Oficyna Wydawnicza Rytm, Wydawnictwo Waza
Liczba stron: 202

„Jedna z najsłynniejszych powieści kryminalnych z Sherlockiem Holmesem w roli głównej. Akcja książki rozgrywa się na ponurych bagnach hrabstwa Devon. W tajemniczych okolicznościach giną kolejni spadkobiercy majątku Baskerville ów. Miejscowa ludność przypisuje te zagadkowe zgony pradawnej klątwie prześladującej rodzinę Baskerville ów od ponad dwustu lat. Sherlock Holmes błyskotliwie rozwiązuje tajemnice związane z tymi tragediami.”
- od wydawcy

                      „Pies Baskerville’ów” to moje pierwsze spotkanie z Sherlockiem Holmesem i doktorem Watsonem, jednak na pewno nie ostanie. Początkowo miałam problem z zabraniem się za tą powieść, mimo że jest stosunkowo króciutka. Najpierw przeczytałam kilka pierwszych stron, a później dałam sobie spokój. Nie wiem czemu tak właściwie. Stwierdziłam, że na pewno przez tę historię nie przebrnę i bardzo tego żałowałam. W końcu jednak postanowiłam, że dopóki nie skończę „Psa Baskerville’ów” nie przeczytam żadnej innej książki, a tym samym nie będę nic umieszczała na blogu. Dopiero wtedy się przemogłam i od początku zaczęłam go czytać. Początkowo szło mi to opornie, gdzieś tak do ¼ całości nie ma czym się zachwycać, znaczy, stylem owszem, ale akcji mało i strasznie mi się wszystko nużyło. Dopiero kiedy akcja się rozkręciła z zapartym tchem zaczęłam czytać powieść Doyle’a. skończyłam ją w jeden wieczór, a właściwie noc, bo do bardzo późna siedziałam przy zapalonej lampce i czekałam aż dobrnę do ostatniej strony. Kiedy ją kończyłam byłam zawiedziona, ale nie dlatego, że książka była zła, tylko że się skończyła, ale równocześnie byłam zadowolona, gdyż była to również bardzo ciekawa i ekscytująca powieść, której przeczytania nie żałuję. 

                      Wszystko zaczęło się od chwili, kiedy doktor Mortimer przychodzi w odwiedziny do Holmes’a i Watsona, żeby opowiedzieć im pewną historię. Ma ze sobą stary rękopis z 1742 roku, który dostał po śmierci swojego przyjaciela sir Charles’a Baskerville’a. W dokumencie została opisana historia sir Hugona, który żył w XVII wieku i podczas nocnej wyprawy został znaleziony martwy, a nad jego zakrwawionym ciałem stał ogromny pies o piekielnym wyglądzie, z którego pyska również kapała krew. Doktor Mortimer, który był w dobrych stosunkach z sir Charles’em, mówił, że ten wierzył w legendę o przeklętym psie. Niestety na jego ciele nie było  żadnych obrażeń, jednak na ziemi obok znajdowały się odciski łap ogromnego psa. Doktor nie opowiadał nikomu o swoich podejrzeniach, dlatego też zwrócił się o pomoc do Sherlocka Holmes’a, który był chyba najlepszym detektywem w całym Londynie. Następnego dnia doktor Mortimer wybiera się wraz z sir Henrym do Holmes’a i Watsona. Postanawiają, że Watson pojedzie z doktorem i spadkobiercą sir Charles’a do Baskerville Hall i tam Watson będzie badał sprawę, zdając sprawozdania Sherlockowi, który zostanie w Londynie. Watson podczas swojego pobytu w Baskerville Hall poznaje okolicznych sąsiadów, między innymi Jacka Stapletona i jego siostrę. Cała sprawa wydaje się Watsonowi dziwna i tajemnicza. Opowiada Holmes’owi każdą historię, która miała miejsce i której był świadkiem. W późniejszym czasie sprawa okazuje się być jeszcze bardziej tajemnicza i niebezpieczna, a rozwiązanie jej może kosztować kogoś nawet i życie. W międzyczasie rozwija się również wątek Barrymore’ów i zbiegłego mordercy z niedalekiego więzienia.

                      Pierwszy raz czytałam coś pana Doyle’a, ale wiem już teraz, że na pewno nie raz ostatni. Bardzo podobają mi się postacie wykreowane przez autora, a Sherlock Holmes i Watson w szczególności. Mimo że to klasyka, nie chciałam wcześniej czytać nic z tymi bohaterami w roli głównej, a teraz nie mogę się doczekać aż zabiorę się za inne opowieści o niesamowitym detektywie z Londynu. 

                      Przyznam się szczerze, że gdy czytałam rozdział, w którym został opisany piekielny pies, naprawdę się bałam. Lubię takie książki, mimo że później nie wiem co ze sobą zrobić, w szczególności, że czytam w nocy. „Pies Baskerville’ów” wywarł na mnie ogromne wrażenie, mimo iż wydawał się niepozorną, cienką książką z nieco pokręconą treścią. Jest to godna polecenia powieść, lecz której polecać nie trzeba, bo to klasyka, a klasykę każdy sam powinien chcieć przeczytać i uważać za dobrą, to się rozumie samo przez się.  Dobra szóstka należy się autorowi za ciekawy pomysł i stworzenie ponadczasowych postaci. Mam nadzieję, że niedługo znów uda mi się zawitać do biblioteki i pożyczyć coś Arthura Conana Doyle’a.
 
★★★★★★★★★★

ODAUTORSKO
            I znów muszę Was przeprosić za brak nowych recenzji. Ostatnio wszystko idzie mi marnie, nie mogę się skupić ani na czytaniu, ani na pisaniu. Nie wiem z czego to wynika. Statystyki w marcu mamy beznadziejne, ilość recenzji dodanych również, a miesiąc już się kończy. Mam nadzieję, że kwiecień będzie i dla mnie, i dla siostry znacznie lepszy. Nie wiem kiedy dodam kolejny post, ale postaram się jak najszybciej. Trzymajcie kciuki, pozdrawiam!
 


5 komentarzy :

  1. Czytałam;) Szczerze mówiąc sięgnęłam po tę książkę tylko ze względu na opracowanie do szkoły, ale całkiem mi się podobała. U mnie też kiepsko z recenzjami;( Niestety brak czasu.

    OdpowiedzUsuń
  2. koleeeejna receeenzja ktora kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jednak sobie daruje :0 wątpię w to, aby książka przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam parę lat temu. Faktycznie, książka momentami jest przerażająca, ale także zgodzę się z tym, że jak najbardziej warta polecenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakoś nie potrafię się przemóc, żeby w ogóle po tę książkę sięgnąć. Może kiedyś, ze względu na legendarnego Holmesa ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka