Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 26 stycznia 2013

Norweski dziennik #1. Ucieczka - Andrzej Pilipiuk



 
Tytuł oryginału (polski): Norweski dziennik. Tom 1: Ucieczka
Autor: Andrzej Pilipiuk
Data premiery: 2005
Wydawca: Fabryka Słów
Liczba stron: 352

„Paweł Koćko sądził, że czekają go nudne wakacje. Nagle zostaje porwany, a potem wysłany – podobno dla własnego bezpieczeństwa – do norweskiej wioski za kołem podbiegunowym. Ale zrujnowany dom, leśniczny-szpieg, rosyjska arystokratka na białym koniu i zwariowany kumpel Maciek Wędrowycz to dopiero początek przygód…

Doświadczenia na ludziach i kosmitach, rosyjska arystokracja, dążąca do restaurowania monarchii, szpiedzy, bomby i – jak zwykle – humor. Po tej książce lektury szkolne będą jeszcze nudniejsze!”
- od wydawcy

               Macie zaniki pamięci, amnezje, co robicie? Staracie sobie wszystko przypomnieć, prawda? Tak samo ma Paweł Koćko, który tak naprawdę nie ma pojęcia o niczym. Nawet jego godność, choć sam o tym nie wie, nie jest prawdziwa. Dopiero niespodziewany bieg wydarzeń, który zaczyna się pod koniec czerwca, w dniu zakończenia szkoły, sprawia, że Paweł zaczyna dowiadywać się o sobie i swojej rodzinie coraz więcej rzeczy. Tak naprawdę nie wie, które informacje są prawdziwe, a które nie, przebłyski w jego pamięci są naprawdę niewielkie. Jednak Maciek Wędrowycz, kolega ze szkoły, ma za zadanie pomóc jego pamięci wrócić. Ale może zacznę od początku…

               Jest czerwiec, rok 1984, jak wiemy w Polsce wtedy nie dzieje się najlepiej. Paweł jest nastolatkiem, który przed czterema laty stracił część pamięci w wyniku jakiegoś okropnego wypadku. W szkole jest lubiany, lecz przez uczniów, większość nauczycieli uważa go za łobuza. Maciek Wędrowycz to jego najlepszy kolega. W dniu zakończenia roku szkolnego, Paweł zostaje porwany, nie wie dlaczego i po co. Jednak ktoś go odbija i wysyła do Norwegii, gdzie ma spędzić na początku trochę czasu. Wszystko wydaje mu się dziwne, nie ma pojęcia komu ufać, ani kim jest. Zostaje wysłany do Norwegii i zamieszkuje w Bodø, miasteczku znajdującym się na północy państwa. Dostaje tam dom, właściwie ruderę, która wymaga natychmiastowego remontu. Tam, jako Tomasz Paczenko zaczyna nowe życie wraz ze swoim wiernym kompanem Maćkiem, który dołącza do niego nieco później. 

               Wszyscy polecali mi książki Pilipiuka od dłuższego czasu. Ja jednak raczej zawsze byłam zwolenniczką nowych powieści, nowych autorów, nie chciałam zagłębiać się w starą fantastykę, o której myślałam, jako o czymś głupim i w ogóle Bóg wie skąd wziętym. Jednak stwierdziłam, że nie tylko nowi autorzy pisują dobre książki, w zasadzie przejechałam się na tym myśleniu. Bo to ci wcześniejsi mają więcej dobrych książek. Teraz jest tak, że jedna osoba napisze pięć książek z czego tylko dwie może nadają się do normalnego czytania i tylko im można przyznać dobrą ocenę. Autorzy znacznie, znacznie starci mają po kilkanaście, o ile nie kilkadziesiąt wydanych powieści i każda z nich jest cudowna, wspaniała i zasługująca na wielkie, ogromne sześć. Dlatego też zdecydowałam się przeczytać „Norweski dziennik”. Mimo, że książka wydana w 2005 roku, czyli nie aż tak dawno, to została napisana przez autora, który pisywał już dużo wcześniej.

               Andrzej Pilipiuk odkąd tylko rozpoczęłam czytać „Norweski dziennik” stał się jednym z moich najulubieńszych autorów, nie tylko polskich, ale w ogóle wszystkich. Jego styl jest fenomenalny! Tak szybko mi się to czytało, te wszystkie przygody Tomasza (Pawła) i Maćka. To wszystko było tak przemyślane, ale zarazem wyglądające na spontaniczny pomysł, który autor spisał od razu. Nic mnie nie nudziło! Czytałam na jednym wydechu, szybko, szybciej, żeby tylko dobrnąć do końca. Bardzo polubiłam i Tomacza i Maćka, jednak Wędrowycz mnie zafascynował nieco bardziej, może to dlatego, że pragnę przeczytać „Kroniki Jakuba Wędrowycza”, a Maciek jest jego wnukiem. Ciekawi mnie jak w kolejnych tomach rozwiną się te postacie, a już nie mogę się doczekać aż wezmę się za trzeci (ostatni) tomik tego cyklu, gdyż w nim podobno nasz Tomeczek spotka wielkiego Jakuba! Wyczytałam to na Wikipedii, tak bardzo nie mogłam się doczekać!!!

               Koniec końców. Książka podobała mi się ogromnie, poza Maćkiem i Tomkiem, jest jeszcze Ingrid, Sven, starszy brat Ingrid, który jest „szpiegiem” i obserwuje obu chłopców, zdając później swojemu szefowi raporty, jest jeszcze Hrabia Derek Tomatow i Książe Siergiej Orłow. Wszyscy są naprawdę wyjątkowi, jednak nie sposób ich opisać. Ich trzeba poznać samemu podczas czytania tej jakże wspaniałej lektury, której przyznaje sześć na sześć (6/6). Całkowicie na taką ocenę zasługuje. Polecam wszystkim, naprawdę!

★★★★★★★★★★

ODAUTORSKO
               No! I jak obiecałam, tak kolejna recenzja jest. Nie wiem czy szybko czy wolno ją dodałam, w każdym razie lepiej teraz niż wcale. No. Więc jestem już po ortodoncie, mam aparat, wcale tak źle nie jest. Szkoła skończona, teraz dwa tygodnie ferii, więc mam nadzieję, że szybko nadrobię zaległości w czytaniu książek, recenzowaniu i ogólnym prowadzeniu bloga, którego kocham. Nie chcę Was zawieść, moi ukochani czytelnicy!

               Teraz chciałabym serdecznie zaprosić Was wszystkich na bloga książkowego mojej przyjaciółki Oli, która dopiero rozpoczyna (czasu w sumie dużo nie ma na recenzowanie, ale teraz ferie, więc na pewno się poprawi). Ja osobiście uwielbiam jej recenzje (choć nie tylko, pisze cudownie, a owszem zdarzyło mi się przeczytać kilka jej prac *.*). Wiem, że brak komentarzy i obserwatorów może być dołujący, bo tak samo było ze mną. Dlatego zwracam się z prośbą do Was. Wejdzie, komentujcie, subskrybujcie! To na pewno ją zmotywuje! 

>>>> WCHODZCIE <<<<


2 komentarze :

  1. Pilipiuk jest niesamowity :) chce przeczytać wszystko co napisał bo sposób w jaki buduje akcje i tworzy bohaterów jest niezwykły :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka