Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

wtorek, 31 lipca 2012

Harry Potter i Kamień Filozoficzny - J.K. Rowling



Tytuł oryginału: Harry Potter and the Philosopher’s Stone
Tytuł polski: Harry Potter i Kamień Filozoficzny
Autorka: J.K. Rowling
Data premiery: 30 sierpnia 2000
Wydawca: Media Rodzina
Liczba stron: 328

„Harry Potter – sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany był przez ciotkę i wuja, którzy – podobnie jak ich rozpieszczony syn Dudley – traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca jest owiane tajemnicą; jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy…”
- od wydawcy




Państwo Dursleyowie spod numeru czwartego przy Privet Drive mogli z dumą twierdzić, że są całkowicie normalni, chwała Bogu.

      Nie ma chyba na świecie osoby, która nie znałaby Harry’ego Pottera, obojętnie w jakiej postaci. Znaczna część ludzkości przeczytała przynajmniej jeden tom, niezależnie który, tej serii i obejrzała co najmniej jeden film, również nieważne czy piąty, siódmy czy też dziesiąty. Każdy o Potterze słyszał i każdy wie kim jest pani Rowling. Początkowo właśnie dlatego nie chciałam recenzować tej książki (ani żadnej innej z tej serii). Jest to tak znana powieść, że bałam się, że nie sprostam temu zadaniu. Każdy ma o niej wyrobione zdanie, każdy coś o niej sądzi, przeważnie są to opinie podobne do opinii miliona innych ludzi. Mnie, jako recenzującej czytelniczce jest zdecydowanie trudniej. Muszę spojrzeć na to z zupełnie innej perspektywy – z perspektywy osoby, która dopiero co książkę przeczytała i ma o niej zupełnie świeże zdanie. Jestem raczej potterhead. Kocham wszystko co z tą serią i autorką jest związane. Staram się być na bieżąco z każdą nowinką, obejrzeć całą serię przynajmniej raz w miesiącu, każdą cześć przeczytałam po milion pięćset sto dziewięćset razy. Dlatego boje się, że moja opinia może być troszkę naciągnięta, bo nieważne ile by błędów na tych stronicach nie było, nieważne czy plagiat czy nie, ja i tak będę się o tym wyrażała pozytywnie, bo to po prostu kocham i po części na tym się wychowałam. No ale nieważne. Spróbuję. Dam radę? 

poniedziałek, 30 lipca 2012

Pokoje do wynajęcia - Valerio Varesi

Tytuł oryginału: L'affittacamere
Tytuł polski: Pokoje do wynajęcia
Autor: Valerio Varesi
Data premiery: 12.06.2012 r.
Wydawca: Rebis
Liczba stron: 296

   "Zbliża się Boże Narodzenie. W kamienicy w centrum Parmy ginie stara kobieta. Jej serce pocięto nożem na drobne kawałki. Dochodzenie prowadzi komisarz Soneri, mruk i indywidualista z trudem mieszczący się w ramach policyjnych schematów. Szukając mordercy, będzie zmuszony wrócić do bolesnej osobistej przeszłości. Okaże się przy tym, że nikogo - nawet swych najbliższych - nie znal tak dobrze, jak mu się wydawało.

   Polityka, korupcja, zadawnione urazy, surowa mentalność apenińskich górali, nielegalne aborcje. Korowód tajemniczych, niekiedy groteskowych postaci, demony przeszłości przyczajone w bramach i zaułkach starego miasta. I gęsta mgła, jaka każdej zimy spowija Parmę. Oto Italia, jakiej nie znamy."                                          
                                                                                                                   
                                                                                                                                      - od wydawcy

   (...) składamy się z pustki, ze złudzeń, z pozorów... Nawet śledztwa rekonstruują zaledwie mechanikę faktów.

   Czekając któregoś dnia na siostrę w Empiku wpadła mi w ręce ta oto książka. Czytałam już różne kryminały, w sensie z różnych stron świata, dlatego postanowiłam przekonać się co w tej kwestii do powiedzenia mają Włosi. Z książką "męczyłam się" przez około miesiąc, ale nie dlatego że nie była ciekawa, tylko ze względu na codzienne zajęcia językowe. W każdym razie udało mi się ją skończyć, ku niezadowoleniu mojej siostry odnośnie czasu trwania. Książkę czyta się bardzo przyjemnie, choć muszę przyznać, że nie jestem w 100% usatysfakcjonowana. Moja siostra ma rację w tym, że jestem mistrzynią w kupowaniu nietrafionych książek.

   Jeżeli chodzi o fabułę to muszę powiedzieć, że byłam strasznie podekscytowana miejscem zbrodni. Staruszka z jedna raną kłutą serca. Zaraz potem wiadomość, że serce zostało podzielone na 12 części. Kto by się nie zainteresował?! Ale muszę z bólem serca przyznać, że na tym koniec. Śledztwo przebiega jak...., nawet nie mogę powiedzieć, że przebiega. Prawda jest taka, że książka nie trzyma w napięciu, nie pozwala domyślać się czytelnikowi kto zabił, a jak już się okazuję to nie ma specjalnego zaskoczenia. Całe szukanie mordercy główny bohater zostawia swojemu podwładnemu, gdy sam chodzi po mieście, co chwila wchodząc do knajpy i obżera się.

   Lubił puścić wodze wyobraźni. Właśnie tak jak teraz, kiedy patrzył na nielicznych przechodniów.

   Nie ma prawdziwej cywilizacji tam gdzie się źle jada.

   Kilka słów o bohaterze, bo zdaje się nawet nie napisałam jak się nazywa. Głównym bohaterem jest komisarz Soneri, mieszkający w Parmie, wdowiec. Stracił żonę oraz dziecko w wyniku powikłań porodowych. Od tamtego czasu nie może znaleźć sobie miejsca w świecie, choć umawia się z Angelą - panią adwokat. Komisarz jest osobą melancholijna, raczej zamkniętą w sobie i nie potrafiącą współdziałać ze współpracownikami. Przez całą książkę chodzi po zamglonej Parmie, która szykuje się do świąt Bożego Narodzenia, zachodząc co jakiś czas na miejsce zbrodni, stacji Tagliavini, w której mieszkała w młodości jego żona. Zamiast zająć się śledztwem, komisarz większość czasu poświęca na prowadzenie prywatnych poszukiwań, po tym jak na jaw wychodzą skrywane tajemnice, które miała jego żona. Po przeczytaniu książki bez bicia mogę powiedzieć, że komisarz Soneri nie przypadł mi do gustu. Przypomina mi trochę Nielsa z "Ostatniego dobrego człowieka", z tym że ten drugi był jakoś mniej pierdołowaty.

   - Życie to bezlitosny wyścig, a ja miałem pecha i złapałem kapcia. Próbowałem na nowo dogonić peleton, ale jechali zbyt szybko.

   Nie mogę nie wspomnieć o oprawie graficznej. Gdyby nie ona prawdopodobnie nie przyciągnęłoby mnie do książki. Uwielbiam Włochy! Nie tylko za wyśmienitą kuchnię, ale również za tajemniczość i niezwykłość mniejszych miasteczek. Przy opisie miasta zapragnęłam się tam znaleźć i razem z bohaterem przechadzać się uliczkami Parmy. Sama w okresie zimowym uwielbiam obserwować zaśnieżoną Warszawę nocą (mimo przerażającego zimna).

   Ocena: 4/6. Uważam że i tak wystawiam za wysoką ocenę tej książce. Nie podoba mi się to, że w kryminale nie ma napięcia i zwodzenia czytelnika przy typowaniu podejrzanych. A w kryminałach przecież o to chodzi. Wiem natomiast to, że nie sięgnę po kolejną książkę tego autora. No chyba że zbierze jakies fenomenalne recenzje.

★★★★★★★☆☆☆

   W ciszy, która zapadła, Soneri pomyślał, że człowiek sam dla siebie jest najgorszym katem.

   Muzyka: Delphic - Doubt

   P.S. Przepraszam Was za tak długi okres milczenia, ale w te wakacje postawiłam na samokształcenie się. Lipiec - intensywny kurs hiszpańskiego. Sierpień - szkolenie barmańskie - ale nie jestem jeszcze w 100% pewna, więc jakbym zniknęła znów na jakiś czas to będziecie wiedzieć czemu. :)  W czasie, w którym mnie nie było jestem pewna, że moja siostra zapewniła Wam mnóstwo rozrywki. 
W każdym razie jestem w trakcie czytania "Bielszego odcienia śmierci", więc jeśli mojego czasu nie zabiorą kursy i szkolenia to postaram się dodać recenzję jak najszybciej.

niedziela, 29 lipca 2012

Ofiara w środku zimy - Mons Kallentoft


Tytuł oryginału: Midvinterblod
Tytuł polski: Ofiara w środku zimy
Autor: Mons Kallentoft
Data premiery: 28 lipca 2010
Wydawca: Dom Wydawniczy Rebis
Liczba stron: 450

„ Nowy król skandynawskiej powieści kryminalnej!
Jest luty. Najzimniejszy do lat. Pewnej szczególnie mroźnej nocy wśród jałowych, chłostanych wiatrem równin Östergötland zostaje znalezione potwornie okaleczone ciało mężczyzny. Śledztwo prowadzi komisarz Malin Fors z policji w Linköpingu, samotna matka po przejściach, która pije za dużo tequili i uprawia za dużo ostrego seksu ze swoim kochankiem, dziennikarzem z miejscowej gazety. Śledztwo ma dać odpowiedź na pytanie, kto zabił i dlaczego zrobił to w tak okrutny sposób. Malin rusza tropem mordercy, a polowanie to prowadzi ją do najmroczniejszych zakątków ludzkiego serca…

Ofiara w środku zimy została entuzjastycznie przyjęta przez krytykę i czytelników. Znalazła się na szczytach list bestsellerów i została sprzedana w setkach tysięcy egzemplarzy. Prawa do jej wydania zakupiły oficyny wydawnicze z kilkunastu krajów.”
- od wydawcy


Może trzeba być szaleńcem, by pracować z szaleńcami?(...). Czy też należy być zupełnie nieszalonym?

          Nie pamiętam momentu, w którym pierwszy raz miałam do czynienia z tą powieścią. albo w wakacje w roku, kiedy została wydana książka albo w następne, jednak wiem, że było lato i miałam wolne. Książkę zakupiła moja siostra, która jest mistrzynią w kupowaniu nietrafionych sobie książek. Tak samo było i w tym przypadku – tytuł i okładka prawdopodobnie zachęciły ją, jednak, gdy zaczęła czytać ją od razu po zakupie nie spodobało jej się. Narracja w tej historii jest osobliwa. „- Widzisz te ślady gałęzi – pyta Zeke […]” albo „Mężczyzna potakuje”, to w taki sposób napisana jest cała powieść. I to wielu osobom właśnie nie odpowiada, w tym mojej siostrze. Jednakże mi to się niesamowicie podoba. Nie mam pojęcia czemu, lubię nowe doświadczenia literackie, a to jest tego idealny przykład – pierwszy raz spotkałam się z tego typu przedstawieniem wydarzeń i naprawdę przypadło mi ono do gustu. Od razu wzięłam się za czytanie i nie przeszły nawet dwa dni, a ja już skończyłam. Były to zarazem najlepsze i najgorsze dwa dni w tamtym czasie – najlepszy: książka według mnie genialna, nie ma o co się przyczepić, najgorsze: wiedziałam, że z każdym kolejnym zdaniem jestem coraz bliżej końca, a tego nie chciałam, pragnęłam by opowieść nigdy się nie skończyła, ale to niemożliwe, prawda? 

piątek, 27 lipca 2012

Pamiętnik Stefano - L.J. Smith


Tytuł oryginału: The Vampire Diaries: Stefan’s Diaries #1: Origins
Tytuł polski: Pamiętniki Wampirów. Pamiętnik Stefano. Tom I
Autorka: L.J. Smith
Data premiery: 29 czerwca 2011
Wydawca: Wydawnictwo Amber
Liczba stron: 256

„Jest rok 1864. Echa wojny Północy z Południem docierają do plantacji w Wirginii, rodzinnego domu Stefano i Damona Salvatore. Braci, którzy byli nierozłączni, dopóki w Mystic Falls nie pojawiła się Katherine – olśniewająca i tajemnicza. To przez jej uwodzicielski uśmiech najlepsi przyjaciele stali się rywalami w wyścigu o jej względy. I odkryli, że jej przepyszne suknie i połyskujące diamenty skrywają straszliwy sekret. I że jej jeden pocałunek zmieni ich życie – na wieczność…”
- od wydawcy

          Idąc do biblioteki ostatniego razu byłam już po przeczytaniu księgi pierwszej „Pamiętniki wampirów”. Będąc tam i wybierając nowe książki do stosu natrafiłam na „Pamiętnik Stefano”. Zdecydowanie bardziej wolę tego brata Salvatore dlatego też postanowiłam przeczytać tę książkę. Tak więc została pożyczona, do stosiku dodana i czekała w kolejce aż się za nią wezmę. I tak się stało w ciągu ostatnich kilku dni.

środa, 25 lipca 2012

Chłopiec w pasiastej piżamie - John Boyne

Tytuł oryginału: The Boy in the Striped Pyjamas
Tytuł polski: Chłopiec w pasiastej piżamie
Autor: John Boyne
Data premiery: 1 stycznia 2007
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 236

„Niełatwo streścić historię o chłopcu w pasiastej piżamie. Powiedzmy, że jest ona przypowieścią o naturze zła, które rodzi się w umysłach porządnych ludzi. Jest to podróż edukacyjna do granic poznania. Podróżnikiem jest dziewięcioletni Bruno, syn komendanta obozu koncentracyjnego, który odkrywa świat podzielony drutem kolczastym. Po drugiej stronie ogrodzenia spotyka chłopca, ubranego w pasiastą piżamę. Pogawędka z rówieśnikiem przeradza się w rytuał spotkań…”
- opis na lubimyczytać.pl

„Przetłumaczona na czternaście języków. Wydana w renomowanych wydawnictwach. Utrzymywała się przez kilka miesięcy na topach list bestsellerów. Prawo do jej sfilmowania sprzedano Davidowi Heymanowi, producentowi Harry'ego Pottera.
Przypowieść o naturze zła, które rodzi się w umysłach tak zwanych „porządnych ludzi”.
To niebezpieczna podróż na drugą stronę lustra, gdzie wartości zmieniają się w swoje przeciwieństwa. Podróżnikiem jest dziewięcioletni Bruno, syn komendanta obozu koncentracyjnego, który odkrywa i na dziecięcy sposób interpretuje otaczającą go rzeczywistość. Świat przedzielony ogrodzeniem z kolczastego drutu jest obcy i groźny, ale wzbudza ciekawość i wciąga. Jak w okrutnej baśni, bohater zapuszcza się zbyt daleko i spotyka po drugiej stronie ogrodzenia wychudzonego chłopca o ciemnych oczach, ubranego w pasiastą piżamę. Pogawędka z rówieśnikiem przeradza się w potajemny rytuał spotkań. Przekraczanie granic i nieumiejętność rozpoznania prawdy o sytuacji, prowadzi do dziwnego splotu wydarzeń i nieprzewidywalnego finału.”
- opis na empik.com


wtorek, 24 lipca 2012

Zmierzch - Stephenie Meyer



Tytuł oryginału: Twilight
Tytuł polski: Zmierzch
Autorka: Stephenie Meyer
Data premiery: 7 marca 2007
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron: 416

„Zmierzch to porywająca opowieść o miłości, łącząca cechy horroru, romansu i powieści o dojrzewaniu. Jej bohaterka, siedemnastoletnia Isabella Swan, przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowym stanie Washington, gdzie spotyka tajemniczego, niezwykle przystojnego Edwarda Cullena. Chłopak ma nadludzkie zdolności - nie można mu się oprzeć, ale i nie można go przejrzeć. Bella usiłuje poznać jego mroczne sekrety, nie zdaje sobie sprawy, że naraża tym siebie i swoich najbliższych na niebezpieczeństwo. Już niedługo może nie być odwrotu...”
- od wydawcy


Lubię noc, gdyby nie ciemność, nigdy nie zobaczylibyśmy gwiazd.

              Pamiętam swoje pierwsze zetknięcie z tą powieścią. Był jakiś wieczór, nudziło mi się i łaziłam z pokoju do pokoju, aż wreszcie znalazłam się w pomieszczeniu, gdzie moja siostra leżała z książką przed twarzą i czytała. Spytałam ją, co czyta. Odpowiedziała, że jakąś historię o dziewczynie, która zakochuje się w wampirze. Spojrzałam na nią wzorkiem „o czym ty do mnie mówisz, dziewczyno?” i spytałam czy nie ma już co czytać, po czym wyszłam i znów zaczęło mi się nudzić. Jednak potem „Zmierzch” okazał się nadzwyczajnym bestsellerem, który każdy szanujący się czytelnik przeczytać powinien. Pochłonęłam go w jeden wieczór, no, może dwa. A potem chciałam więcej i więcej. Przeczytałam wszystkie części, które wyszły (wtedy były akurat trzy) i gdy tylko skończyłam „Zaćmienie”  sięgnęłam po ostatni tom, który znajdował się na półce w naszym mieszkaniu. Miło wspominam ten cykl. Filmy nieco mniej, ale koszmarami nie są. Chyba.

niedziela, 22 lipca 2012

Nielegalna - Monika Przybyłek


 
Tytuł oryginału oraz tytuł polski: Nielegalna
Autorka: Monika Przybyłek
Data premiery: 12 luty 2010
Wydawca: Novae Res
Liczba stron: 324

„Maxi ma niespełna szesnaście lat, charakter, który nie ulegnie nawet najlepszej temperówce i bagaż doświadczeń upchany gdzieś w kieszeni spodni. Gdy jest już pewna, że stała się wolna, zyskuje całkiem przez przypadek nową kulę u nogi. Kula ta ma blond włosy, błękitne oczy i irytujący uśmieszek, który ściągnie na nią jeszcze więcej kłopotów, niż miała do tej pory…
Wspólny wyjazd z przyjaciółmi zaowocuje w nowe, niekoniecznie dobre, znajomości, przetestuje prawdziwość uczuć, wyciągnie na światło dzienne ludzkie słabości i pokaże, że jedni nie potrafią trzymać języka za zębami, zaś inni robią to zbyt długo.”
- od wydawcy


              Biorąc tę książkę do biblioteki w swoje łapki, zachwyciła mnie okładka. Niby taka prosta i w ogóle, ale według mnie ma coś w sobie i niesamowicie mi się podobała. Mówiłam o tym przy stosiku drugim, wspomniałam też coś o zachwycaniu. Nie wiedziałam czy ta pozycja mi podpasuje. I niestety muszę powiedzieć, że się nie przeliczyłam. Coś czułam, że historie o pyskatych nastolatkach to nie dla mnie. No, przynajmniej nie napisane tak, jak jest ta. Z przykrością muszę stwierdzić, że ta książka to jedno wielkie dno. Niestety. 

sobota, 21 lipca 2012

Jutro 1. Kiedy zaczęła się wojna - John Marsden


Tytuł oryginału: Tomorrow, When The War Began
Tytuł polski: Jutro, kiedy zaczęła się wojna (Nie ma już żadnych zasad)
Autor: John Marsden
Data premiery: 6 kwietnia 2011
Wydawca: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak (Znak Litera Nova)
Liczba stron: 272

„Mam na imię Ellie. Kilka dni temu wybraliśmy się w siedem osób na wyprawę do samego Piekła. Tak nazywa się niedostępne miejsce w górach. Wycieczka była próbą naszej przyjaźni. Niektórych z nas połączyło nawet coś więcej.
Szczęśliwi wróciliśmy do domu. Ale to był powrót do piekła. Znaleźliśmy martwe zwierzęta, a nasi rodzice i wszyscy mieszkańcy miasta zniknęli.
Okazało się, że naszego świata już nie ma. Że nie ma już żadnych zasad. A jutro musimy stworzyć własne.
Jutro to pierwsza z siedmiu części serii. Kolejny tom ukarze się w czerwcu. Na podstawie książki powstał film Tomorrow, When The War Began.
Jutro to fenomen: nie tylko największy młodzieżowy bestseller w historii Australii, ale i książka przekraczająca granice wiekowe. Seria otrzymała kilkadziesiąt nagród w Australii, Stanach Zjednoczonych, Szwecji i Niemczech. W USA znalazła się na liście najlepszych książek dla młodzieży, a w Szwecji na pierwszym miejscu na liście książek polecanych przez nastolatków.”
- od wydawcy


Przyszłość to przyszłość. Sama o siebie zadba.

         Mamy dwudziestego pierwszego lipca, godzinę osiemnastą dwadzieścia. Minęło dokładnie dziesięć minut odkąd skończyłam czytać Jutro. To takie nieprawdopodobne, że zaczęłam czytać tę pozycję niewiele po drugiej w nocy. Szybko się z nią uwinęłam. Ale to ze względu na treść, jednak za nim do niej przejdę, zacznę od historii, jak ta książka trafiła w moje łapki. Otóż: naczytałam się o niej wiele, jednak było tak samo jak z „Igrzyskami śmierci”, nie chciałam jej czytać, ze względu na to, jak opinie innych na mnie naciskały. Bałam się, że spojrzę na nią przez pryzmat tego co mówią o niej inni. Jednakowoż przełamałam się i pożyczyłam ją z jednej z bielańskich bibliotek dla młodzieży. Chciałam przekonać się na własnej skórze, poznać nowego, kompletnie mi nieznanego autora jakim jest John Marsden. I tak oto teraz recenzuje Jutro, kiedy zaczęła się wojna.

piątek, 20 lipca 2012

Martwa Strefa - Stephen King



Tytuł oryginału: The Dead Zone
Tytuł polski: Martwa strefa
Autor: Stephen King
Data premiery: 16 września 2011
Wydawca: Prószyński Media
Liczba stron: 480

„Młody nauczyciel angielskiego Johnny Smith uważa się za człowieka szczęśliwego. Ma ukochaną dziewczynę, jest lubiany przez uczniów i jest przekonany, że w życiu nie spotka go nic złego. Jednak pewnego dnia w wyniku groźnego wypadku samochodowego zapada w śpiączkę. Kiedy budzi się po prawie pięciu latach, z niepokojem odkrywa w sobie niezwykły dar - widzi przeszłość i przyszłość innych ludzi. Johnny potrafi przewidzieć dosłownie wszystko, niekiedy więcej, niżby sobie życzył... Niezwykły talent staje się dla niego przekleństwem...”
- od wydawcy

           Jest to już moja druga pozycja Kinga, jednak w recenzowaniu się dopiero wprawiam, więc proszę wybaczyć, jeśli powiem coś nie tak, znaczy napiszę, przy ocenie tejże powieści. Nie chciałabym urazić Wielkiego Króla powieści grozy, w którym się zakochałam (tak, po dwóch książkach, właściwie po jednej, bo już po pierwszych stronach „Cmętarza zwieżąt” mogłabym temu panu oddać serce na talerzu). Tak więc… Rozpoczynając: książkę pożyczyłam z biblioteki. Zupełnie przypadkowo, spontanicznie. Bardzo często zdarza mi się iść na „polowanie” zamiast iść z listą książek „MUST READ” do której z każdym dniem przybywa więcej tytułów, niż ich ubywa. No ale, biorąc ją pomyślałam Zobaczy się co z tego wyjdzie. Może fajne, może nie. Najwyżej się rozczaruję. Jednak rozczarowań nie było, jedynie miłe zaskoczenia. I to tyle. Na razie. 


środa, 11 lipca 2012

Charlie Bone i tajemnicze zdjęcia - Jenny Nimmo



Tytuł oryginału: Midnight for Charlie Bone
Tytuł polski: Charlie Bone i tajemnicze zdjęcia
Autor: Jenny Nimmo
Data premiery: 23 listopada 2006
Wydawca: Zielona Sowa
Liczba stron: 321

„Które z dzieci nie marzy o posiadaniu niezwykłej mocy umożliwiającej wywrócenie świata dorosłych do góry nogami?
Charlie uwielbia swoje spokojne życie. Pewnego razu odkrywa jednak, że ma dar - słyszy, jak ludzie na zdjęciach rozmawiają… Od tego momentu wszystko w jego życiu się zmienia: ciotki przypominające wiedźmy wysyłają Charliego do strasznej Akademii Bloora - szkoły dla dzieci z niezwykłymi zdolnościami - gdzie wraz ze swymi zwariowanymi przyjaciółmi musi rozwiązać tajemnicę zniknięcia małej dziewczynki i stawić czoło magicznym sztuczkom swoich złośliwych ciotek.
Mroczna, ale i zabawna książka, pełna magii, świetnie rozwija dziecięcą wyobraźnię. Dla małych miłośników fantazji i Harry’ego Pottera.”
- od wydawcy

wtorek, 10 lipca 2012

Plotkara 10 - Cecily von Ziegesar



Tytuł oryginału: Would I Lie To You
Tytuł polski: Plotkara 10. Nigdy Ci Nie Skłamię
Autor: Cecily von Ziegesar
Data premiery: 11 maja 2007
Wydawca: Wydawnictwo Amber
Liczba stron: 192

„Wydaje wam się czasem, że jesteście największymi szczęściarzami pod słońcem? Cóż, pomyłka: to ja jestem największą szczęściarą. Właśnie opalam się na absolutnie przecudnej plaży w East Hampton i patrzę, jak śliczni chłopcy ściągają pastelowe koszulki Lacoste i wcierają w balsam w opalone ramiona. Nie bez powodu każdy nowojorczyk, który nie chce całkiem porzucić miasta, odpoczywa w Hamptons; z tego samego powodu ludzie noszą buty Christiana Louboutina i latają pierwszą klasą. To po prostu jest najlepsze.
plotkara

Witajcie w Nowym Jorku, na Manhattanie, w jego najelegantszej części - Upper East Side, gdzie moi przyjaciele i ja mieszkamy w bajecznych apartamentach - a latem jeździmy do bajecznych domków plażowych.
W naszym świecie espadryle sprowadza się z Hiszpanii, sukienki na plażę szyje się na zamówienie, a zazdrość i zdrada są nieodzownymi akcesoriami na lato.”
- od wydawcy

                      Pewnie widząc jaką książkę będę teraz recenzować (o zgrozo!) przeklniecie siarczyście bądź po prostu zamkniecie okno, w którym otworzyliście stronę mojego bloga. Nie martwcie się, rozumiem Was. Ja sama pewnie też bym tak zrobiła. Bo chyba więcej nie zdzierżę tej serii. Ale no jak już pożyczyłam, do stosu dodałam to wypadałoby ją zrecenzować, co nie? Nie lubię niedokończonych spraw. Poza tym to źle na blogu wygląda. No ale do rzeczy…

sobota, 7 lipca 2012

oTAGowani - Lubię To!


              Staram się unikać zabaw pod tytułem „oTAGowani”, jednak trudno o to, jak bloga czyta co najmniej kilka osób. Gdy wszystkie notki o „11 pytań” ucichły, odetchnęłam z wielką ulgą – to co najgorsze mnie ominęło. Ale sprawdzając ostatnie komentarze, zmroziło mi krew w żyłach. 


              Długo się zastanawiałam co z tym fantem zrobić, jednak z każdą kolejną minutą myślenia, utwierdzałam się w fakcie, że blog książkowy to nie tylko praca nad lepszymi recenzjami, ale też zabawa. To ma mi sprawiać przyjemność i takie tam. Nie można być monotonnym, a czytelnicy chętnie (chyba) dowiedzieliby się kilku informacji o mnie. Prawda? Tak więc zabieram się za „Lubię To”. No i oczywiście: awiola, dziękuję Ci!

"Lubię to"

Zasady:
1.Bannerem jest widoczne po prawej zdjęcie.
2.Trzeba napisać, kto mnie otagował.
3.Należy wypisać wszystkie drobne rzeczy,które przychodzą do głowy, jakie się lubi, czyniące człowieka szczęśliwym. Nawet drobnostki, które wydają się nieistotne ;)
4.Trzeba też otagować kilka osób.







czwartek, 5 lipca 2012

Kosogłos - Suzanne Collins


Tytuł oryginału: Mockingjay
Tytuł polski: Kosogłos
Autor: Suzanne Collins
Data premiery: 11 listopada 2010
Wydawca: Media Rodzina
Liczba stron: 376

„Katniss Everdeen wraz z matką i siostrą mieszka w Trzynastce - legendarnym podziemnym dystrykcie, który wbrew kłamliwej propagandzie Kapitolu przetrwał, a co więcej, szykuje się do rozprawy z dyktatorską władzą.
Katniss mimo początkowej niechęci, wykończona psychicznie i fizycznie ciężkimi przeżyciami na arenie, zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem oporu przeciw kapitolińskiemu tyranowi.
- od wydawcy

„Pozbierać jest się dziesięć razy trudniej, niż rozsypać.”

                I moja pierwsza przygoda dobiega końca z serią „Igrzyska śmierci”. Ile dałabym, żeby znów móc przeczytać ją z zapartym tchem, pierwszy raz. Ech… Ale wracając do książki. Kosogłos to trzecia i ostatnia część trylogii Suzanne Collins pod tytułem „ The Hunger Games”. Teraz historia Katniss i Peety dobiega końca. Wszystko się zmieni, ale dlaczego? Otóż: znaczna część Dystryktu Nr 12 przenosi się do tajemniczej Trzynastki, która rzekomo została zniszczona 75 lat temu. Jednak nie. Ludzie stamtąd zeszli do podziemia i nie wychodząc z niego przez długie lata. Dopiero, gdy panna Everdeen wraz z rodziną i przyjaciółmi szuka schronienia, ci ujawniają się. Kolejnym krokiem jest „nicnierobienie”, Katniss ma zostać Kosogłosem, początkowo odmawia. Ale gdy dociera do niej powaga sytuacji, nie może się sprzeciwić. Musi walczyć o lepsze jutro. Dla siebie, dla rodziny i dla Peety, który po spotkaniu z Kapitolem (w drugim tomie, podczas ćwierćwiecza został zabrany przez kapitolińskie władze, więziony i torturowany) traci resztki rozumu i zamierza zabić swoją partnerkę w 74. Igrzyskach. Fabuła mniej więcej tak wygląda, nie chcę Wam zdradzać dużo szczegółów, bo nie lubię, choć na pewno co najmniej osiemdziesiąt pięć procent osób czytających teraz tą recenzję, zna dalsze losy naszych ulubionych bohaterów. 


środa, 4 lipca 2012

Pamiętniki Wampirów: Księga 1 - L.J. Smith


Tytuł oryginału: The Vampire Diaries: The Awakening, The Struggle, The Fury
Tytuł polski: Pamiętniki Wampirów, Księga 1: Przebudzenie, Walka, Szał
Autorka: L.J. Smith
Data premiery: 1 luty 2011
Wydawca: Wydawnictwo Amber
Liczba stron: 512 (całość)

„Powieść grozy dla nastolatków z najmodniejszego obecnie na świecie nurtu. Dla fanek Plotkary Cecily von Ziegesar i Kronik wampirów Anne Rice. Przerażający miłosny trójkąt w przyprawiającej o dreszcz opowieści o dwóch wampirach i pięknej dziewczynie, której obaj pragną.

Elena: piękna i popularna, może mieć każdego chłopaka.
Stefano: tajemniczy, pogrążony w mrocznej zadumie. Wydaje się jedynym chłopakiem odpornym na wdzięki Eleny. Jednak wkrótce będzie musiał ją chronić przed ponurą tajemnicą swej przeszłości i zrodzoną z niej koszmarną groźbą.
Damon: seksowny, niebezpieczny i opętany żądzą zemsty na Stefano bracie, który go zdradził. Chce zdobyć Elenę i zrobi wszystko, żeby ją mieć.”
opis na zewnętrznej stronie tylnej okładki pierwszego wydania „Przebudzenia”

„Przerażająca walka braci wampirów i dziewczyna związana z jednym z nich na śmierć i życie. Stefano przepadł bez śladu. Elena postanawia za wszelką cenę odnaleźć ukochanego. Damon twierdzi, że zabił znienawidzonego brata, jednak Elena czuje, że to nieprawda. Tym bardziej że jej przyjaciółka, która ma dar jasnowidzenia, widzi Stefano uwięzionego w jakimś strasznym miejscu...”
opis na zewnętrznej stronie tylnej okładki pierwszego wydania „Walki”

„Obaj są wampirami. Obaj kochają tę samą dziewczynę. I chociaż się nienawidzą, muszą połączyć siły, by ją ocalić.
Elena: uległa mrocznej przemianie, która kiedyś tak ją przerażała.
Stefano: zrozpaczony po stracie Eleny postanowił zakończyć bratobójczą walkę. Lecz teraz uświadamia sobie, że Damon nie jest jego jedynym wrogiem.
Damon: wreszcie zdobył Elenę. Czy zapomni o zemście na Stefano, by wspólnie stawić czoło groźbie, równie zabójczej jak blask słońca?”
opis na zewnętrznej stronie tylnej okładki pierwszego wydania „Szału”


                    Pamiętniki Wampirów to dla większości znany serial z udziałem przystojnego Paula Wesleya, niesamowitego Iana Somerhaldera oraz ślicznej Niny Dobrev. Właśnie, prawie 90% osób które wiedzą, że coś takiego jak „Pamiętniki wampirów” istnieje, myśli, że to serial, na szczęście znam osoby, które mają świadomość iż owa ekranizacja powstała na podstawie książki i (o dziwo!) ją przeczytały, mimo że prawie w całości odbiega od jej fabuły. 

poniedziałek, 2 lipca 2012

Mój Własny Diabeł - Mike Carey



Tytuł oryginału: The Devil You Know
Tytuł polski: Mój własny diabeł
Autor: Mike Carey
Data premiery: 18 kwietnia 2008
Wydawca: Wydawnictwo Mag
Liczba stron: 416

„Feliks Castor umie sobie radzić z umarłymi. To Żywi go wkurzają…
Feliks Castor to prywatny egzorcysta; jego podwórkiem jest Londyn. Praca pogromcy duchów ma swoje zalety – płacą dobrze, człowiek nigdy się nie nudzi – ale istnieje też ryzyko: wcześniej czy później jakiś duch okazuje się silniejszy od ciebie. Próbując wycofać się z zawodu, Castor przyjmuje pozornie łatwe zlecenie pozbycia się ducha, nawiedzającego jedno z londyńskich muzeów – w końcu musi z czegoś żyć. Lecz teoretycznie proste egzorcyzmy wkrótce zmieniają się w rozgrywki pod tytułem „Kto Pierwszy Załatwi Castora”, w których o główną nagrodę walczą duchy i demony.  Nic nie szkodzi: Castor umie sobie radzić z umarłymi. To żywi go wkurzają…”
- od wydawcy

                    Wreszcie! Skończyłam. Jest 30 czerwca, czternaście po północy i po długich, naprawdę bardzo długich miesiącach czytania skończyłam. Jestem z siebie niezmiernie zadowolona. Chcecie wiedzieć jak to się stało? Oczywiście, że tak. Otóż… Kiedyś moja koleżanka przyniosła do szkoły jakąś książkę. A że ja uwielbiam wiedzieć co czytują inni toteż spytałam. Pokazała, trochę opowiedziała. Super ekstra. „Jak skończysz to mi pożycz”. Nie ma sprawy. Tydzień nie minął a ja książkę miałam już w swoich łapkach. I zaczęło się. Początek mnie nudził, ale miałam nadzieję, że uda mi się przebrnąć do właściwej akcji i będzie coś ciekawego. Myliłam się. Książkę odłożyłam. Musiała trochę poleżeć bym ponownie się za nią wzięła. Ponad rok. Tak, dobrze widzicie. Rok. Dokładnie R-O-K. Ale już. Koniec, przebrnęłam. I przyznam się szczerze, podobało mi się to! Żałuję, że czekałam tak długo, ale może to ja nie byłam gotowa na poznanie jej zawartości. Może.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka