Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

niedziela, 14 października 2012

Gone: Zniknęli #1 - Michael Grant



Tytuł oryginału: Gone
Tytuł polski: Gone. Zniknęli. Faza pierwsza: Niepokój
Autor: Michael Grant
Data premiery: 23 września 2009
Wydawca: Wydawnictwo Jaguar
Liczba stron: 528

W mgnieniu oka
znikają dorośli.
Nauczyciele. Policjanci. Lekarze.
Rodzice…

Zostają nastolatki. Dzieci. Niemowlęta.
Milknął telefony. Nie działa Internet.
Nie ma telewizji.

Nikt nie wie, co się stało…
Pomoc nie nadchodzi.

Czas ucieka.
W dniu swoich piętnastych urodzin znikniesz…
Tak jak oni.”

- od wydawcy




             Zastanawialiście się kiedyś, co byście zrobili gdyby wszyscy dorośli zniknęli? Gdybyście byli zdani na samego siebie i musieli żyć wśród młodszych dzieciaków? Bardzo dużo osób pewnie rozmyślało: co by było gdyby nie było dorosłych. Ach, piękne życie. Zero szkoły, jemy co chcemy, pijemy alkohol do upadłego, nikt nie mówi nam co mamy robić. Niestety w rzeczywistości nie jest tak pięknie. A co, jeśli komuś stanie się krzywda? Co jeśli małe dzieci wejdą w posiadanie rzeczy, o których istnieniu nawet nie powinny wiedzieć? Co, jeśli ktoś umrze? Gone: Zniknęli to seria właśnie opowiadająca o świecie bez dorosłych, bez nastolatków powyżej lat piętnastu, bez nikogo, kto mógłby prowadzić maluchy przez życie. Teraz dorosłymi stają się trzynasto- i czternastolatkowie. Teraz świat należy do nich, muszą sami zatroszczyć się o wszystko, i pomóc młodszym. To nie jest takie łatwe zadanie, jak się wydaje, pewnie nie raz już opiekowaliście się młodszym rodzeństwem lub kuzynostwem. Weźcie jednak po uwagę, że w takim świecie jesteście odpowiedzialni za wszystko: ich naukę, wychowanie, przeżycie. To jeden wielki koszmar. Ja nie chciałabym nigdy się w takowym znaleźć. 

             Michael Grant urodził się 26 lipca 1954 w Ameryce, czyli aktualnie ma 58 lat. Jest Amerykańskim pisarzem fikcyjnych powieści dla młodszych czytelników. Jest współautorem powieści „Animorphs” oraz „Everworld” wraz ze swoją żoną Katherine Applegate. W Polsce jest znanym pisarzem właśnie z serii o ETAPIE oraz powieści po tytułem BZRK (recenzja tutaj). Przyjmowany przez czytelników przeważnie ciepło, niewielu jego literatura się nie podoba. Aktualnie mieszka wraz z żoną i dwójką dzieci (oraz z dużą ilością zwierząt) w Irvine w Kalifornii. 


             Seria „Gone: Zniknęli” to antyutopijna powieść fantastyczna. Nie wiem, czy można zaliczyć ją w jakiejś małej części do science fiction, ale na pewno jest „thrillerem” dla nieco młodszych czytelników. Sam Stephen King wypowiada się o niej bardzo pozytywnie: Niezwykła, trzymająca w napięciu historia. Naprawdę kocham tę książkę! Tak więc nawet King, który zajmuje się nieco poważniejszą literaturą naprawdę zakochał się w tym, co przygotował dla nas pan Grant. To zdecydowanie plusuje, a przynajmniej u mnie, bo uwielbiam książki Kinga. 


             Przechodząc do fabuły… Miasto Perdido Beach jak każde inne, niewielkie, położone nad Oceanem Spokojnym miasteczko w Kalifornii. Życie płynie swobodnie, w szkołach dzieciaki są normalnymi dzieciakami, wiadomo podział na „fajnych” i „niefajnych”, są łobuzy i tego typu osobniki, ale jest znośnie. Kilka sklepów, dwie szkoły, plac przed ratuszem, kościół. Wszystko jest na swoim miejscu, tam, gdzie być powinno. Mało wypadków, mało rabunków, rzadko kiedy policja, czy też szeryf musi wkraczać do akcji. Jednak prawdopodobnie jedno zdarzenie odmieniło to miasteczko na zawsze. Wieki temu (właściwie to wcale nie tak dawno) w elektrownię atomową, która znajdowała się nieopodal miasteczka uderzył meteoryt. Niezbyt ciekawa sprawia, biorąc pod uwagę fakt, iż zostały uwolnione promieniotwórcze związku uranu. Nikt by się nie spodziewał, że to wydarzenie sprawi tak wiele przykrości wszystkim dookoła. 17 listopada roku któregoś tam wszyscy powyżej lat piętnastu zniknęli, ot tak. Nieprawdopodobne? A jednak. Panika, strach, niewiedza. No bo co teraz biedne dzieci mają zrobić? Jednak najgorsze dopiero się zacznie. To był początek ich zagłady, zagłady, którą sprowadził na nich na pozór ani trochę niebezpieczny, autystyczny chłopiec o imieniu Pete.
 
             Styl Granta nie jest fenomenalny. Owszem, specyfikę pewną ma, jednak nie jestem w stanie jej określić, naczytałam się już tyle przeróżnych książek, pisanych tyloma różnymi językami, że słów mi już braknie. Ale czyta się szybko i przyjemnie, trzyma w napięciu kiedy musi, budzi strach kiedy to konieczne, czasem nieco obrzydliwy i niespecjalnie przyjemny. Jednak jest zdecydowanie bardziej łagodny niż w jego innej powieści „BZRK” (link), ale nieco gorszy. 

             Gone: Zniknęli. Faza pierwsza – Niepokój jest książką, z jaką wcześniej nie miałam do czynienia. Intrygująca historia, której zakończenia nie mogę się doczekać. Cała gama bohaterów o przeróżnych osobowościach również pozytywnie wpływa na jej wysoką notę. Kocham książki, które są długie i ciekawe, a krótka akcja rozmieszczona na 530 stronach to coś genialnego! Pan Grant ani nie przedobrzył ani nie uszczuplił swojej historii, wyszło mu to naprawdę dobrze.

             Mimo iż powieść mnie zachwyciła, ma również swoje minusy: momentami bohaterowie zbytnio dramatyzują, czym doprowadzają mnie do białej gorączki. Znaczy ja rozumiem co się im przytrafiło i w ogóle, ale no bez przesady. Tak, tak, ja pewnie tak samo zachowywałabym się na ich miejscu. No i czasem książka wydaje mi się naiwna, taka… no nie umiem tego ubrać w słowa. Ech, nieważne. 

             Suma summarum, daje tej pozycji 5 na sześć, gdyż jest to coś nowego, coś z czym wcześniej nie miałam kontaktu i cieszę się, że odkryłam tego autora (książka czytana była pierwszy raz od razu, kiedy trafiła do księgarń, jednak wcześniej nie miałam okazji przeczytać jej ponownie do recenzji, toteż recenzja „BZRK” ukazała się wcześniej. Recenzje tej książki piszę tak, jakbym czytała ją pierwszy raz).

★★★★★★★★☆☆


ODAUTORSKO

              Chciałabym Wam się pochwalić dwoma rzeczami. Pierwsza: dostałam książkę od portalu nakanapie.pl do recenzji!!! Niezmiernie się cieszę, bo pierwszy raz brałam w tym udział i już mi się udało. Tak więc czekam aż przyjdzie i biorę się za czytanie!!! A druga: SIOSTRY-W-BIBLIOTECE JUTRO BĘDĄ OBCHODZIĆ SWOJĄ PÓŁROCZNICĘ! Chciałam przygotować na tę okazję post, jednak brak czasu daje w kość. Postaram się przygotować to nieco później i MOŻE zorganizuje mały konkursik, ale to nic pewnego jeszcze. Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze, książki czytacie, recenzujecie. Trzymajcie się! 
POZDRAWIAM!

8 komentarzy :

  1. Bardzo ciekawi mnie ta seria. Będę musiała się wreszcie za nią zabrać, bo mam wrażenie, że wszyscy już ją czytali, tylko nie ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fabuła brzmi interesująco, mam nadzieję, że kiedyś ta książka wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie mam przekonania co do tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam. Bardzo fajna książka przy której miło spędziłam czas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeja, czytałam tę część i dwie kolejne, ale potem przestałam, bo nie było dalszych przygód w bibliotece. Planuję wrócić do tej serii od dawna, ale z dość marnym skutkiem. Chyba będę musiała zacząć od początku...

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i bardzo mi się podobała. W przyszłości sięgnę po następne części.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm... Kilka razy widziałam ją w bibliotece, kilka razy nawet "już już" miałam ją wypożyczyć,ale zawsze jakoś przegrywała z innymi pozycjami. Nie jestem fanką fantastyki,ale na temat "Gone" słyszałam już wiele pozytywnych opinii,a teraz też Ty o nich piszesz i całkiem zachwalasz... Chyba spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie zajrzyj na stronę : http://www.gonerpg.darmowefora.pl/index.php

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka