Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 22 września 2012

Oksa Pollock. Ostatnia nadzieja - Anne Plichota i Cendrine Wolf



Tytuł oryginału: Oksa Pollock. L’inespérée
Tytuł polski: Oksa Pollock. Ostatnia nadzieja
Autorki: Anne Plichota, Cendrine Wolf
Data premiery: 19 października 2011
Wydawca: Wydawnictwo Czarna Owca
Liczba stron: 639

„Uwaga, to pierwsza książka z magicznej serii! Każdy, kto pozna Oksę, nie obejdzie się już bez niej, ani wspaniałej rodziny Pollocków i niezwykłych stworzeń!

OKSA POLLOCK zawsze myślała, że jest zwykłą nastolatką, aż do pewnego wieczoru, gdy wszystko się zmieniło, a jej życie zostało wywrócone do góry nogami…

Tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego w nowym gimnazjum dziewczynka odkrywa, że potrafi przesuwać przedmioty siłą własnej woli i strzelać KULAMI OGNIA. Ona, która zawsze pragnęła być wojownikiem ninja ma ponadnaturalne zdolności! Ale to nie koniec. Na jej brzuchu pojawia się tajemnicze ZNAMIĘ…

Zagubiona i przestraszona Oksa zwierza się babci, która wyjawia jej sekret pochodzenia rodziny Pollocków. Okazuje się, że przybyli oni z niezwykłej krainy EDEFII, niewidzialnego świata ukrytego gdzieś na Ziemi. Zostali stamtąd wypędzeni w następstwie spisku zorganizowanego przez jednego z Wiarołomców. Dziewczynka jest ich jedyną nadzieją na powrót do domu.

Od tej chwili życie Oksy zmienia się już na zawsze. Mimo pomocy najlepszego przyjaciela, Gusa, z trudem będzie godzić życie zwykłej gimnazjalistki ze swym niezwykłym przeznaczeniem.
Jeszcze przed wydaniem książka zyskała grono wiernych fanów. Dzięki nim ta wyjątkowa seria odniosła niesłychany sukces – prawa autorskie do książek o Oksie sprzedano już do 23 krajów.

STRZEŻCIE SIĘ!
POLLOCKMANIA DOPIERO SIĘ ZACZYNA…”

- od wydawcy



              Czytałam o tej książce bardzo dużo dobrych rzeczy, tak więc gdy nadarzył się okazja to ją pożyczyłam. Według mnie dość  grube tomiszcze (liczy sobie prawie 650 stron!) z ładną, przyjemną okładką. Coś co może być ciekawe, a na pewno nowe, bo przecież wcześniej nie miałam do czynienia z tymi autorkami. Wróciłam do domu, położyłam książkę na stoliczku nocnym i poszperałam trochę więcej na jej temat w genialnym i wszechwiedzącym Internecie. „Pollockamnia dopiero się zaczyna” – cytaty na okładce książki nieco mnie zdegustował, a jeszcze bardziej wstrząsnął mną fakt, iż to zostało porównane do Potteromani, o ile nie okazuje się w rzeczywistości lepsze! Szczyt wszystkiego! Mam totalnego kota na punkcie pani Rowling i mojej ulubionej serii, jaką jest Harry Potter. Klasyk, klasyk, klasyk! Nie, „Oksa Pollock” nie może równać się z Harrym Potterem.  Ale przejdźmy do rzeczy… A. No i nie dobrnęłam do końca (541 strona).


              Fabuła – no, nie powiem, że banał. Magiczny świat nazwany Edefią, niewidoczny dla Ze-Wnętrznych, jedynie We-Wnętrzni wiedzą o co tak naprawdę chodzi. Cztery plemiona: Wróżki-Bez-Wieku, Silnoręcy, Leśnoludzie i Wysokogłowi. Nazwy dla mnie beznadziejne, ale to tylko moje zdanie. Państwo jak każde inne – ma głowę państwa – Najłaskawszą, oraz rząd – Pompignac. Kolejne nazwy, które wydają mi się totalnie głupie. Kto to słyszał, by król, królowa czy prezydent był najłaskawszy, a tu proszę. No, ale dalej. Wszystko początkowo dzieje się we Francji, potem w Anglii, gdzie jedna z rodzin musi się przeprowadzić, a jak siędomyślacie - jest to rodzina Pollocków. Pavel, Maria i Oksa. Na pozór zwyczajna rodzina, jednak po skończeniu trzynastu lat najmłodsza z Pollocków – czyli Oksa, jak możemy wywnioskować po tytule – zauważa niezwykłe rzeczy wokół siebie, robi niezwykłe rzeczy itp. Itd. Etc. Wszyscy wiedzą o co chodzi. Następnie okazuje się, że jest ona Młodą Najłaskawsza, a jej babcia również miała nią być. To ci dopiero. Nikt się tego nie spodziewał. Przygody Oksy miały być niezwykłe, ciekawe, fascynujące, a według mnie były nudne, przewidywalne i bez większego sensu. 

               Jednak jest kilka plusów. Między innymi styl – łatwo i szybko się czyta, co przy niekoniecznie ciekawej fabule jest niezwykle ważne. Format książki i czcionka – okej, jest świetnie. Tytuł również pasuje, nawet sobie zanotowałam cytat, który jest jakąś adnotacją do „Ostatniej nadziei”, a o to on: Ty jesteś przyszłą Najłaskawszą Edefii. Naszą nieoczekiwaną, naszą ostatnią nadzieją…” (strona 117). Ciarki mnie przechodzą czytając i pisząc te słowa, ale to takie… to jedyna fascynująca rzecz w całej tej książce. 

              Jest sporo bohaterów – Oksa, Gus (jej przyjaciel), Merlin (nowy kolega ze szkoły, który chyba podkochuje się w Oksie z tego co ja zrozumiałam), mnóstwo innych znajomych i nauczycieli. Jednak nas interesuje jeden – profesor matematyki i fizyki – profesor McGraw. Najgorszy z nich wszystkich, nie docenia nikogo, ale na Oksie uwziął się najbardziej. Kto to wie dlaczego? Potem okazuje się, iż on również pochodzi z Edefii  - jest Wiarołomcą (nie pamiętam dokładnie czy to tak się nazywało, ale oddałam już książkę do biblioteki i zapomniałam sprawdzić). Wiarołomcy to grupa ludzi, którzy chcieli móc podróżować z We-Wnętrzna do Ze-Wnętrza, jednak matka babci Oksy, nie zezwoliła na to. W rezultacie, kiedy cała rodzina Pollocków i ich dalsi krewni musieli uciec z Edefii, kilkoro z nich również przeteleportowało się do Ze-Wnętrzna. Wszyscy wiedzą o co chodzi. 

              Co do tej pozycji mam naprawdę mieszane uczucia, zdenerwował mnie fakt, że tak… nieco tragiczna książka jest porównywana do „Harry’ego Pottera”. Ta książka nie jest dla wszystkich – każdy ma o niej inne zdanie, znaczy, tak jest zawsze, ale w tym przypadku to jest naprawdę widoczne. Albo się ją kocha, albo nienawidzi – jak to kiedyś ktoś powiedział o czymś tam. Ja jej nienawidzę. Na pewno nie sięgnę po drugi tom, i po kolejne, o ile są planowane. Dla mnie to koszmar, porażka. Tak bardzo różni się od mojej przedostatniej zrecenzowanej pozycji, a mianowicie „BZRK”. To było coś, a nie jakaś tam „Oksa Pollock”.

              Dwója z plusem – tylko to mi się nasuwa na myśl, kiedy przychodzi mi do ocenienia tej książki. Idąc do biblioteki myślałam o trójce, ale… Zbierając wszystkie moje przemyślenia na jej temat… No. Będzie tylko dwa plus.

★★★☆☆☆☆☆☆☆

16 komentarzy :

  1. Gdybym ujrzała ją na półce, pewnie i bym się zainteresowała, ale dzięki Twojej recenzji wiem, żeby omijać ją z daleka. Po fabule również widzę, że książka zdecydowanie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Nie masz racji.Ta seria ksiazek jest wspaniala !!!

      Usuń
    3. Nie ocenia się książki po okładce i po czyiś recenzjach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
  2. Nigdy wcześniej nie słyszałem o tej książce, ale bardzo mi się podoba :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. No, no...naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak siążka jest super! Nie traktujcie ją jako tanią podróbkę Harrego Pottera, bo ona wcale tym nie jest... Wiem, co pisze. Pierwszy tom słuchałam audiobooka, ale tak mi się spodobał, że dwa kolejne musiałam przeczytać! Dziś skończyłam 3 tom i z niecierpliwością czekam na 4.
    Pozdrowienia wszystkim, czytającym te słowa i zachęcam (szczególnie jak macie 12-14 lat) do czytania!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z opinia ,że albo się tę książkę kocha albo nienawidzi. Mnie osobiście przypadła do gustu chociaż czasami bywało, że chciałam ją rzucić w kąt ze względu na odrobinę melodramatyczne (moim zdaniem) fragmenty.

    OdpowiedzUsuń
  6. MI SIĘ NIE PODOBAŁA. NIE POLECAM ! ZA ŻADNE SKARBY

    OdpowiedzUsuń
  7. Napisz na e-mail kiedy premiera pozostałych części czekam (od tomu 5 :> )
    kalila@onet.pl
    kto nie lubie Harrego Pottera niech nie czyta...

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham tę książkę!!!!!!!!!
    pierwszy tom jest troche nudny ale już 3 fascynujący...

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ją w domu, ale zbyt długo nic nie czytałam i trzeba było w końcu coś oddać do biblioteki bo mijały tygodnie tak więc od razu pozbyłam się Oksy Pollock po którą nawet nie zdążyłam sięgnąć. To chyba nie był błąd. Choć po przeczytaniu komentarzy stwierdziłam, że może kiedyś tam jeszcze ją wypożyczę, tym razem żeby przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te książki są super czytam tą serie już 2 raz i myślę że powinna dostać minimum 6+++++++++++++++++ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaczęłam czytać książkę jak miałam 12 lat (teraz 14). Już wtedy uważałam, że 1 część hmm... jest co najmniej nieciekawa. Jestem takim typem człowieka, że nie potrafię nie skończyć serii którą zaczęłam. Przeczytałam do 4 i uważam, że jest już lepiej :) Być może sięgnę po 5, ale tylko ze względu na Gusa <3 Czasami mam ochotę rzucić tą książką, bo postać Oksy jest wg mnie co najmniej irytująca a zdarzenia przewidywalne. Błędem jest porównywanie Harrego Pottera do tej książki, bo wiadomo, że Oksa wypada przy powieści Rowling słabiutko ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka